Archiwum dla styczeń, 2008

Pierwsze straty, tych co zyskują..

Choć w sondaże zazwyczaj nie wierzę, trudno nie analizować ich wyników. Jeden z nich to sondaż PBS dla Gazety Wyborczej. I co on ciekawego mówi. No cóż. Ostatnie problemy Platformy z ustabilizowaniem wielu sytuacji, takich jak służba zdrowia, czy ta w kopalni Budryk doprowadziły do spadku ich poparcia, poniżej 50%. W ciągu miesiąca o ponad 10%. A zyskuj na nich opozycja, która na tych problemach obozu rządzącego niewątpliwie zyskuje. I tak również dzieje się w tym wypadku, w którym, obok partii PiS widnieje liczba 28%. Choć różnica jest dość spora, to jest to niewątpliwie trudny orzech do zgryzienia, dla premiera, jeżeli oczywiście on ufa sondażom, a wszystko wskazuje na to, że tak.

A na koniec szybka partia ping-ponga na tle politycznym:

Światło historii na Świat..

Katyń – miejsce, dla Polski, i jej obywateli szczególne. Mała miejscowość położona na terenie Rosji, stała się symbolem męczeństwa wielu polaków – ludzi, którzy zginęli, tylko i wyłącznie dlatego, że byli obywatelami Polski. Ta historia, o której nie mówiło się przez blisko 50 lat, po jej wydarzeniu się stała się głównym tematem filmu Andrzeja Wajdy – “Katyń”. Film miał być hołdem, wspomnieniem oraz przedstawieniem tragedii tych wydarzeń dla pokoleń nie zdających sobie sprawy z powagi zdarzenia. I ten film, który we wrześniu 2007 roku znalazło się w kinach, stał się jednym z 5 nominowanych filmów w kategorii filmów nieanglojęzycznym do tak prestiżowej nagrody jaką jest niewątpliwie Oscar. Będzie rywalizować z takimi filmami jak: “12″ Nikity Michałkowa (Rosja), “Fałszerze” Stefana Ruzowitzky’ego (Austria), “Beaufort” Josepha Cedara (Izrael) i “Mongoł” Siergieja Bodrowa (Kazachstan). Polska kinematografia znalazła się na dobrej drodze do odbicia się od tego filmowego dna w jakim na pewno obecnie się znajdujemy. Mam nadzieję, że 24 lutego “Katyń” zostanie wybrany i wielu ludzi zatrzyma się na dłużej przy tym filmie, i burzliwej historii Katynia oraz całej Polski.

Sportowo…

Ostatnimi dniami, mieliśmy możliwość kibicowania polskim zawodnikom oraz zawodniczkom reprezentującym nasz kraj na arenie międzynarodowej. Idzie to im znacznie lepiej, niż politykom, którzy tylko doprowadzają do śmiechu na arenie międzynarodowej. No dobra, zacznijmy może od początku, który no szczerze mówiąc nie był imponujący. Mateja, na rozbiegu, a poprawniej mówiąc pan Bula, zaszokował nas lecąc, a raczej spadając na 97 metr, podczas jednej z serii treningowych przed konkursem na “mamucie” w Harrachovie. No i nie lepiej prezentował się nasz Adaś, który mimo swoich dużych aspiracji spadł z pierwszej dziesiątki “generalki”. Ale to koniec o skokach, które wypadły najgorzej. Już od wtorku, a więc kilka dni wcześniej turniej kwalifikacyjny siatkówki żeńskiej zaczęły “złotka”, które wygrywały aż do niedzieli. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że przegrały w finale, z Rosjankami, które moim zdaniem na to zwycięstwo nie zasłużyły. Naszym brakowało szczęścia. Ale kilkanaście godzin wcześniej w świetnym stylu na bokserski ring wrócił Andrju Gołota, wygrywając z Molle na punkty. No i jeszcze była też ręczna, w której na Mistrzostwach Europy walczą polscy szczypiorniści. Ładnie, ładnie, ale brakuje nam tej małej kropi, która pozwoliłaby na euforię. Może Agnieszka Radwańska, która awansowała do ćwierćfinału Australian Open. Może ona sprawi kolejną sensację, awansując do półfinału, a może dalej, o osiągając życiowy sukces?

Opozycja jak się patrzy..

No właśnie. Dokładnie tak. Nasza minister zdrowia, która swoją funkcje pełni nie tak długo, bo 53 dni już zmaga się z pierwszymi problemami, z którymi na co dzień boryka się władza. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że oto ta osoba jeszcze w czerwcu zeszłego roku, a więc nie tak dawno temu, będąc opozycją w stosunku do partii rządzącej widziała problemy służby zdrowia, i miała na nie receptę. Dziś już jednak nie ma takiej miny jak wtedy. I nie może zarzucić tego innym. Jest to tylko i wyłącznie jej wina. Łatwo jest być opozycją, i wytykać błędy. W takiej sytuacji była Platforma, jednak dziś role się odwróciły i to Prawo i Sprawiedliwość jest opozycją rządu. A Platforma poznaje trudy bycia partią rządzącą.. Również Pan Donald Tusk nie jest dziś tak bardzo uśmiechnięty, jak 21 października, kiedy to poznał wyniki wyborów.

Noworocznie..

Jak co roku, także i dziś – 1 stycznia odbywa się konkurs na skoczni w Ga-Pa – drugi z czterech zaliczających się do Konkursu Czterech Skoczni. Ten, dzisiejszy był wyjątkowo pasjonujący. Po zwycięstwie w fantastycznym stylu Morgi’ego wielu ekspertów spodziewało się powtórzenia tego wyczynu, na skoczni Ga-Pa. Zresztą, trudno się dziwić, skoro ten Austriak skacze w tym sezonie najlepiej z całej stawki pewnie zajmując pierwsze miesjce w klasyfikacji generalnej..
Dziś jednak szczęście mu nie sprzyjało tak bardzo jak Janne Ahonenowi i Gregorowi Schlierenzauerowi, którzy kolejno pobijali rekordy skoczni. te skoki (139 i 141 m) były dzisiaj “bombą”, która wybuchła dość niespodziewanie. Dlatego właśnie zwycięstwo w dzisiejszym konkursie przypadło Austriakowi a drugie miejsce Finowi. Adam Małysz skakał dobrze, jednak nie na tyle, aby nawiązać rywalizację ze ścisłą czołówką. mam jednak nadzieję, że w tym sezonie będziemy pasjonować się zwycięstwami naszego skoczka z Wisły.