Mam coś fajnego. Coś co jej się spodoba. Musi, bo w końcu.. no właśnie. Ja wiem, że jej się to spodoba. To moja ona:* Wszystko już przygotowane.. wszystko tylko dlatego, żeby udowodnić, że mi zależy, żeby zobaczyć jej uśmiech na twarzy i naprawić swoje grzechy, które do tej pory są na mojej czarnej liście.. Ale więcej nie mogę powiedzieć, żeby się nie zorientowała bo będzie klapa. Nie będzie niespodzianki, a efekt zaskoczenie jest najlepszy;) To on powoduje to na co liczę. A muszę powiedzieć, napisać, że jest wyjątkową dziewczynką;* w końcu moja. Zależy mi na niej, zasługuje na coś nadzwyczajnego, i w żadnym względzie nie mam zamiaru tutaj sobie “wlewać”. Staram się tylko znaleźć dla niej “jej kawałek nieba” na ziemi. Zasługuje na coś nadzwyczaj pięknego, aby każda chwila w jej dniu była tą najlepszą i jeszcze lepszą nić poprzednia, która i tak była cudowna.

Ważne, że ja wiem jakie mam zadanie. Dążę do celu, który jest tak blisko a jednak daleko. Bo nic nie jest łatwe. Dążenie do znalezienia jej tego na co czeka. Kupić fotel bujany, który stanie przy kominku. A gdy się obróci za siebie zobaczy góry.. te polskie Tatry. Które tak kocha.. Które są dla niej azylem, i odskocznią i których potrafi tak długo i fascynująco opowiadać:* Polubiłem je, mimo iż są dla mnie jeszcze czymś nieznany. Ale ja wierzę, że przy niej poznam je co najmniej tak jak ona. Nauczy mnie tego:* Dziękuje jej za wszystko co mi dała i pokazała. I za naukę, naukę sztuki życia. Za cierpliwość do mnie:*


To miłe. Dziękuję :*