Po Bułgarskiej..

Może dlatego, że oczekuję za dużo. Może dlatego, że na grę patrzę za bardzo krytycznie. Ale po pierwszych dwóch meczach nie jestem zadowolony z gry Lecha, który “na gazie” przygotowywał się do rozgrywek najpierw w Szklarskiej Porębie, a następnie w Turcji. Gra o ile w pierwszym meczu w Zabrzu była konsekwentna,  o tyle już na Bułgarskiej podobać się nie mogła. I to z oczywistych względów. Gra w środku pola wołała o pomstę do nieba, zero oskrzydlania akcji, a najbardziej ofensywna formacja nie pokazała nic pozytywnego. Natomiast do obrony uwag mieć nie można. Na uwagę zasługuje jeden strzał Wilka, po którym przez moment było groźnie. Zespół wyglądał jakby w ogóle nie był przygotowany mentalnie do spotkania, jakby nie chciał wygrać. A jak wygrała gra najlepiej przekonać się patrząc na trybuny na których doping też nie powalał. Zresztą trudno się dziwić kiedy Mateja polskiej piłki wchodzi na boisko i pokazuje nam swoje możliwości, jakże cudne zresztą. I chyba nie trzeba podawać nazwiska bo wszyscy zainteresowani wiedzą o co chodzi. Ciekawie mogło być po spotkaniu kiedy grupa kibiców Lecha wraz z tymi z Zagłębia świetnie się bawiły. Najlepszym komentarzem do wydarzeń na boisku mogą być słowa prowadzącego doping Lecha: “Nie odwracać się, nadal nic się nie dzieje!”. I jeżeli chodzi o ten mecz to wszystko. Co gorsza wygrała Legia, wygrał Groclin i Wisła. Ale z taką grą możemy jedynie liczyć na zmianę trenera, która z każdym kolejnym takim meczem może być coraz bardziej prawdopodobna. Tylko momentami trybuny była bardziej kolorowe niż przez większość spotkania.

Korzystając z okazji trzeba podziękować kibicom z Lubina za tak liczne przybycie i dobrą zabawę. Mam nadzieję, że również bawili się dobrze, a i wspomnienia będą mieli na wiele, wiele lat..

2 Odpowiedzi do “Po Bułgarskiej..”


  1. 1 Bukmacher 28 październik 2008 o 19:22

    Ciekawy post, dodalem twoj blog do ulubionych, bede tu teraz wpadal czesciej, pozdrawiam

  2. 2 buffu 28 październik 2008 o 22:10

    Dziękuję, i cieszą się, że się podoba :) Pozdrawiam, i zapraszam do lektury.


Napisz odpowiedź