Lubię zabawę słowem. Już ktoś kiedyś to powiedział, że zabawa słowem, jest jedną z lepszych rzeczy jako go w życiu spotkała. No cóż ja tak nie powiem, ale fakt jest to coś niesłychanego. Bo w sumie trudno to usłyszeć. To jest taka gra, gra z samym sobą, z własnymi przemyśleniami, ale przede wszystkim dobra zabawa. To takie scrabble , których partia jest rozgrywana w mojej głowie. Dzięki, której mogę powiedzieć, co czują. Czasami będzie to plucie, i wywalanie samych najgorszych rzeczy jakie mnie ostatnio spotkały, a innym razem coś zupełnie innego. Taka pozytywna zabawa. Taka, która radość sprawia. Bo czym jest zabawa, która nie bawi. To tak jakby to co robimy, było zupełnie nie zgodne z naszymi myślami odczuciami, być może wspomnieniami. Takie coś na pewno męczy. A ja powiem tak, jeśli czegoś nie lubię, to tego nie robię. Jeśli piszę, w takim razie lubię to. Ale czy mi to się udaje, to już druga strona medalu. Ta, która chyba lepiej by było dla mnie gdybym jej nie znał. Bo nie koniecznie to co robię musi mi się udawać. Najważniejsze już zostało w/w. No właśnie zabawa słowem to także rymy, które czasami skrobię. I większość zamykam gdzieś, w szufladzie. Choć to nie szczyt moich marzeń, które mam gdzieś skryte głęboko w sobie.. bo w końcu to coś dla mnie nieosiągalnego. Czy moje zadanie to pisanie na ekranie, tego co robię w głębi duszy skrobanie, gdy przez Twoje czytanie, i tego odbieranie ma nieść prawidłowe przesłanie? Bo ważne jest to kiedy robisz to w dobrej wierze, kiedy z głębi serca się rym bierze…
Słowa są obrazem, kiedy obraz nie jest słowem..
Opublikowany 2 marzec 2008 Azyl , Felieton , Moje , Sam nie wiem co, i gdzie Leave a CommentTags: chęci, kartka, lubić, medal, myśli, pisanie, rym, scrabble, słowo, wspomnienia, zajęcie



0 Odpowiedzi do “Słowa są obrazem, kiedy obraz nie jest słowem..”