Ostatnio dość uważnie śledzę kilka z internetowych dyskusji, na tematy mnie interesujące, i nawet wypowiedziałem się w nich. Ale jest to już raczej akt desperacji, an głupotę ludzi, którzy nie wiedząc o pewnych kwestiach wypowiadają się na owe tematy. Ale nawet próba uświadomienia ich spełzła na niczym. Zresztą trudno się dziwić. Bo dziwienie się w dzisiejszych czasach jest rzeczą dość trudną i wymagającą przede wszystkim dużo cierpliwości. Ale w obecnych czasach te wartości, które obecnie mam na myśli wymagają wielu ćwiczeń. Aby ogarnąć obecny Świat, w takim stanie w jakim obecnie się znajduje potrzeba naprawdę spojrzeć na to inaczej. Ale fakt, jest faktem, że czasami od tego chłamu trzeba odejść. Znaleźć sobie taką odskocznie, azyl, który pomoże nad odpocząć. Wielu z nas naprawdę jest to potrzebne. Zamknąć się jeden dzień w domu i nie odzywając do nikogo po prostu zniknąć na te kilka godzin. Kilka godzin, podczas których egzystencja dnia codziennego zwolni tempo i zmieni sposób podejścia do wszystkiego. Ehh, jakie to intelektualnie beznadziejne. Ale właśnie ta beznadziejność jest fantastyczna. Sprawia, że mogę sobie spojrzeć na wszystko zupełnie innej perspektywy. Zamknięty w oceanie marzeń, które mimo iż skradzione są nadal żywe. Nadal są trwałe, i mimo tej odległej możliwości sięgnięcia po nie, osiągnięcia celu, nadal są bliskie. Dobra już kończę, tę rozprawę.


No Responses to “Bez tytułu nr 1”  

  1. No Comments

Leave a Reply