Archiwum dla kwiecień, 2008

What’s up?! .

Moja mowa to słowa, co płyną potokiem w każdej chwili życia rok za rokiem. Tak. Zdecydowanie tak jest. Za oknem ciemność bardziej ciemna niż świadomość, że tam jej nie ma. Ściema? Nie, całkowita prawda, połączona z moją ewidentną taktyką słowa. Wiem, że nikt tego nie zrozumie. Ale to jest w tym wszystkim tak niesłychane. To nieustająca myśl, że to słowo, mimo iż można je przeczytać w każdym momencie jest dla mnie czymś niesłychanym. To wyjątkowe uczucie, kiedy wiesz, że Twoje słowo pogrzebało w tym momencie tezę, która mówi o jasności słowa i o jego przewadze nad mową. Bo słowo pisane to nie tylko ksero myśli, ale także coś nowego i niesłychanego. Zagmatwanie z kolorowaniem przymiotników w połączeniu z czasownikami gdy ja z ekranem telewizora jesteśmy sami. To ta nieświadoma świadomość przewagi słowa nad mową, gdy czytasz to w tej chwili. Cofnij się do wersetu numer trzy i od nowa. Jeszcze raz. Kolejny raz kiedy dojdziesz do tego momentu zignoruj ten nakaz. No to cześć! :]

Babilon to iluzja..

Jeżeli Babilon to iluzja to co nią nie jest? Babilon jest kolebka ludzkości? Rozwój tej cywilizacji miał duży wpływ.. tfu! Nie, nie.. inaczej.. Babilon to iluzja.. w końcu tamten Świat nie ma nic wspólnego z obecnym.. tak już znacznie lepiej. Nie chodzi mi tu o supernowoczesne komputery, ale o mentalność pojedynczej jednostki. Bo ta kropla w morzu widocznych jednostek społeczeństwa jest niczym w porównaniu zachowania każdej z nich. Każda osobno tworzy mentalność i charakter człowieka. Tego stojącego tuż obok, bo on, tak właśnie ten człowiek, który patrzy na zachowanie jednostki nr 1, obserwując ją zachowa się tak sam. Jeśli stanie w chwili wyboru, i zastanowi się. Pomyśli.. on zrobił tak to ja też tak zrobię. Rewolucja w głowie, każdego z nas. Świat zapędzony i rozpędzony wpada w drzewo i… drzewa nie ma, a on jedzie dalej. To nie jest tak jak powinno być. W końcu drzewo silne, mocne, niezwyciężone powinno zatrzymać. A jednak. Nie dało rady. Jego doświadczenie, tak ważne dzisiaj okazało sie jednak bezużyteczne. Dlaczego? A bo dlatego, że dzisiejsza codzienność jest nieco inna niż ta, w której swe doświadczenie zdobyło owe drzewo. To ciekawe, dlaczego tak sie dzieje. Ale niestety… Stop. [zdania nie zaczyna się od 'ale]… Niestety tak to wygląda i tego nie zmienimy. Nie zmieni tego jeden z nas, tysiąc, a nawet milion. do tego potrzeba chwili zastanowienia nie tylko małego społeczeństwa, bo za takie na pewno uznamy właśnie milionowe [biorąc pod uwagę wielkość populacji człowieczej].  Do tego potrzeba siły większej niż milionowa. Na ten problem musi zwrócić uwagę więcej ludzi.. z mojej strony EOT. Cześć pa.