I w tym mętliku myśli zatrzymuje się w miejscu. Znów w tym samym miejscu. Zresztą to nie ma znaczenia, bo ciągle to samo i tak samo, bez żadnej poprawy. Ewentualnie to moja krzywa, na wykresie spada nieco poniżej zera. A żyć trzeba w zgodzie, w zgodzie z naszym otoczeniem, myślami i osobami. Tylko co kiedy te osoby, które są dla nas ważne są dalej niż myślimy.. nie potrafimy podążyć za oczekiwaniami, za wszystkim co jest dla nas ważne.. kurewskie uczucie.. naprawdę.. zresztą.. Chcesz czegoś innego.. wiesz czego.. wiesz jak to smakuje.. i jest już blisko, ale jednak cały czas daleko. Dalej niż stąd do Rio.. Nie potrafisz utrzymać tego co miałeś na wyciągnięcie ręki.. nie szanowałeś? Nie, szanowałeś, wiesz to, jesteś tego pewien, że dbałeś o to bardzo.. kochałeś i tęskniłeś. Kochasz i tęsknisz. Ale nie okazujesz i nie udowadniasz tego. Nie potrafisz prostym czynem udowodnić i pokazać tego, że jest inaczej! Że to co jest rzeczywistością to pozory, to science-fiction. Nie potrafisz.. nie umiesz? Nie, to nie tylko tak chcesz inaczej. Nie wiesz czy wierzyć, czy liczyć na poprawę tego wszystkiego. Tej sytuacji.. Dupa. Szkoda, że słowa często są puste.. że nie potrafisz słowami opisać uczucia, tego co czujesz. Bo zasób słów w tej sytuacji, właśnie tej konkretnej jest bardzo ograniczony. Nawet bardziej niż bardzo. Chcesz, ale nie umiesz. Chcesz, ale nie potrafisz. Zależy Ci. Walczysz. Ale nie widać tego. Albo tylko tak się wydaje.

Najnowsze komentarze