Bity, rymy, myśli?

Szukam zrozumienia kiedy nic się nie zmienia. Dzisiejszy dzień sponsoruje od samego rana jazz/soul. Na właściwie to było jeszcze trochę rapsów na samplach jazzowo/soulowych. A teraz trochę funkowych bitów. Bo ja lubię taką muzykę i musisz o tym wiedzieć. Lubię jazzu trochę i w ogóle dobrą muzykę lubię. Wszystko co jest fajne lubię. Nie musisz wiedzieć co jest dla mnie fajne, bo to co lubię jest fajne. Siebie chyba nie lubię. Właściwie to czasami lubię, a czasami nie.

Wczoraj pisałem. Pfu! Próbowałem pisać trochę wersów. Ni chuja. Nie da rady. Chyba potrzebuję jakiejś nowej zajawki na to. Bity może nowe by sie przydały. No nie wchodzi za nic. Kurwa no nie wchodziło. To przestałem. skończyłem na 8 wersie od końca. Od końca pierwszej szesnastki, która nie zawsze jest szesnastką.

Sypie. Wszystko się sypie z nieba. Właściwie to śnieg. A jutro na dworzu będziemy grali w futbola. Jak nie będzie lodu to będziemy. Jak nie to pech. Tydzień trzeba będzie poczekać. A w piątek będzie O.C.B., a dzień wcześniej meczu Lecha yo! A w środę Czempions Lig w tiwi. W ogóle fajnie. Tylko, że wolne się skończyło. wolne, które trudno wolnym nazwać. Ciężko było i własciwie nadal jest tyko się trochę odciąłem. Dobra idę pogierzyć, ema!

0 Odpowiedzi do “Bity, rymy, myśli?”



  1. Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz