To ma swój koniec.

Mijający weekend był w pewnym względzie wyjątkowym. Nie chodzi mi tu o zakończenie rozgrywek w ligach polskiej, hiszpańskiej, francuskiej czy też włoskiej, ale o wydarzenia jakie miały miejsce w lidze polskiej oraz włoskiej.

Dzisiaj po raz ostatni w barwach swoich klubów zagrali – Pavel Nedved oraz Paolo Maldini. Są to postacie niewątpliwie wyjątkowo. Pierwszy przez osiem lat występował w drużynie z Turynu, a drugi przez ponad 20 lat był podporą defensywy Milanu. Wraz z jego odejściem kończy się pewien wyjątkowy w klubu z San Siro etap, z drużyną pożegnał się również jej trener – Carlo Ancelotti. Czy zmiana trenera wyjdzie na dobre klubowi? Przekonamy się niebawem. Prawdopodobnie z Milanem pożegana się także Kaka, który ma być transferowany do Realu.

Wczoraj natomiast Lech został überfrajerem roku zajmując trzecie miejsce. Dobrze, że choć ten Puchar Polski zdobyty. Był to ostatni mecz Franciszka Smudy. Byłem początkowo do niego sceptycznie nastawiony. On sumiennie budował zespół, nie zważając na kibicowską nieprzychylność. Jesień 2008 zapamiętam na długo. Coś pięknego. Wczoraj kocioł podziekował Franzowi – co jak co, ale na pożegnanie zasłużył. Poklaskał, a na konferencji podziękował .Nowy trenerem ma być Zieliński Jacek – doświadczeń większych brak. Jestem sceptykiem. Wielkim. Przyznaje. Ma on kilka kolejek żeby mnie przekonać. Mistrz musi być. Nie będzie, to niech w ogóle nie podejmuje sie pracy w Lechu.

Bosacki, Djurdević i Wilk. (fot. lechpoznan.pl)

Bosacki, Djurdević i Wilk. (fot. lechpoznan.pl)

Miałem nadzieję, w pewnym momencie nawet dość dużą, że zagra w tym meczu Reiss. Ale on sam przyznał, że nie chce – liczy się dobro klubu. To jest piłkarz oddany klubowi. Przykład brać!

Warto wspomnieć o ulewie. Ale to pa licho! O przygotowaniu trybuny numer dwa. O kałużach, ścianie płaczu i dojściu na stadion. Co to kurwa? Plac budowy, jeszcze spierdolonej. Najbliższe mecze we Wronkach, chciałbym wrócić na stadion już przygotowany dla kibiców. Czy to będzie taki trudne? Pracy więcej trzeba.

0 Odpowiedzi do “To ma swój koniec.”



  1. Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz