Dobra walka:
I dogrywka:
i moje (brudne) myśli.
Dobra walka:
I dogrywka:
Jakieś 6 miesięcy temu pisałem o premierze Reanimacji. Typowo medyczny tytuł sugerował opcje leczenia. Nic w tym dziwnego gdyby nie fakt, że leczenie dotyczyło rapu. Płyta miała uzdrowić rap. Odebrana całkiem przyzwoicie. Arbak – autor krążka – przez ten czas nie próżnował i postanowił wypuścić zapowiadany od jakiegoś czasu nowy album “Resocjalizacja”. Płyta moim zdaniem bardziej zdystansowana, zchilloutowana oraz urozmaicona. Bardzo pozytywnie po przesłuchaniu.
Na płycie znajdziesz naprawdę ciekawe bity autorstwa – Kady, Kixnare, Bob Aira i Tasa.
Was także zapraszam do sprawdzenia tego albumu – uważam, że warta jest tego. Arbak poczynił duży progres.
Ściągniesz płytę klikając tu.
II eliminacje WBW. Solar w drugim wejściu niszczy Greena! Dobre follow upy.
Punche bitwy by Solar:
“Dostaniesz z łokcia, tak, jak Łona od rozrusznika!”
“Rozpierdalam tu tak, takich tumultów, mój fresstyle? On nie ma hamulców!”
“Ja nie mam hamulców, on jedzie na ręcznym!”
“Rozpierdoliłbym Cię nawet po rosyjsku – ale, dobra to jest pizda – ale Ty nie raczej gawarit pa freestyle!”

Powołany oficjalnie w piątek przez Stefana Majewskiego. Kontuzjowany według Włodzimierza Lubańskiego. Strzelający bramki. Dawid Janczyk, bo o nim mowa jest piłkarzem, który udowodnił we wczorajszym meczu, że jest zawodnikiem o potencjale. Jego umiejętności powinny być chociaż wystawione na próbę reprezentacyjnych umiejętności. Wychodzenie na pozycję jest na pewno jego mocną stroną. Mecz, który Lokeren wygrało z Charleroi aż 4:1. Dawid trafił pierwsze dwie bramki w dwie minuty! Zobaczcie to sami w dalszej części newsa. Czytaj dalej ‘Janczyk? Dwie minuty!’
Mój dom jest tam, gdzie jest mój komputer.
Björk Guđmundsdóttir
W dzisiejszych czasach prawie wszystkie rodziny na Świecie zyskały nowego członka… Stał się nim… Nikt inny albo nic innego jak tylko komputer. Większość ludzi, zwłaszcza młodych traktuje to „inteligentne” urządzenie jak sposób na życie, ba, miejsce kultu. Standardowa czynność, jaką wykonuje młody człowiek po wejściu do domu? To zdecydowanie pytanie retoryczne. Jego ręka prawie bezwarunkowym odruchem wędruje w kierunku przycisku włączania na jednostce centralnej… I co dalej? Czy komputer niesie za sobą same korzyści czy nie tylko? Czytaj dalej ‘Nie dziwi nas to, bo nie dziwi już nas nic..’
Wojna o Wawel: Muflon – Białas.
Dobra bitwa – weź to sprawdź!
Związek, która ma prawo się skończyć. Gra, z którą należy skończyć. Im szybciej tym lepiej. Wrześniowe spotkania reprezentacji Polski w ramach eliminacji dawno nie przyniosły tak dużo wstydu polskim kibicom. To nie będzie złota polska jesień – jaka miała miejsce rok temu, kiedy to reprezentacja Polski potrafiła wygrać z Czechami na Śląskim, a Lech rywalizować na równi w Pucharze UEFA. Porażki naszych reprezentantów w europejskich pucharach oraz kompromitujące występy polskiej reprezentacji przeciwko Irlandii Północnej oraz Słowenii przelały czarę goryczy.

Cały czas jej szukam. Wiedząc i zdając sobie sprawę, że czasami potrafię zrobić coś fajnego. Zakładam, że każdy ma coś takiego jak ja. Większość rzeczy, które robię się mnie nie podobają, ale znajdą się od czasu do czasu jakieś rodzynki. Mam napisane dwa teksty do Peryskopu, który jeszcze się nie ukazał. Poczekam do końca września, bo takie też był termin ostateczny wydania ostatniego numeru.
Decyzję już podjęto. Cykl kontynuowany nie będzie. Zajawka kilku osób minęła – bezpowrotnie. Szkoda, bo mnie się to podobało. Miałem więcej czytelników, niż tylko kilka osób dziennie. Bywa. Tak więc jak wyżej wspomniałem, jeżeli do 30 września (tj. wtorek) nie złożą numeru – wrzucę tutaj te teksty. Właściwie jeden, bo drugi się już zdezaktualizował. Choć w sumie – wrzucę jeden – już zaraz.
Kadra powołania przez Stefana zaskakuje. Brak Boruca czy Żewłakowa oraz powołanie dla Jurka Dudka na pewno! Dziwi mnie natomiast, że już przed pierwszym gwizkiem skazuje się go na porażkę. Dajcie mu czas na pokazanie się. Ma jakąś swoję wizję tak jak ma ją każdy z kibiców i dziennikarzy. Jeden widziałby na bramce Załuskę, inny Boruca o Stefan ma wizję z Kowalewskim, Dudkiem i Przyrowskim. Może chce dać do zrozumienia Borucowi, że nie ma pewnego miejsca w kadrze.
Jedno jest pewne. Podsumować jego powołania i występ będzie można w połowie października po meczach z Czechami i Słowacją.
Klip – trzeci i ostatni promujący “Zamach”. Sprawdź:
Kochana zwolnij. Kochany Ty też.
Znów jestem w miejscu, w którym nie chce być. W sytuacji, której w chuj nie lubię. Taka typowa niepewność. Nie chodzi mi broń Boże o mecz czy jakąś rzecz, która wkurwi, a po jakimś czasie przejdzie. Jestem niepewny w niepewnośc, która jest i będzie. Przez najbliższy czas na pewno. Powiedziałem, że napiszę i napisałem.
Zbliża się północ. Pół nocy, po północy przed całą właściwie nocą. Zawijam. Big!
Chciałbym mieć go chociaż trochę. Dzisiaj może napiszę coś dłuższego, ale nie nastawiałbym się za bardzo optymistycznie na takie rozwiązanie. Muszę zrobić zapowiedź do Lech – Legia. A, że ludzie bardzo się podniecają na myśl o tym spotkaniu, liczę na to, że będzie dużo odwiedziń. Zrobiłem felieton o Semirze i co? Jeden komentarz.
Pierdolę.
Imieniny skończą się za 43 minuty. W momencie kiedy piszę te słowa własnie tylko czasu pozostalu do początku dnia następnego. Nieważne. Było dziś miło przyjemnie. Świetnie.
Mam jednego jeden niespodziewany gift. Singiel z Ramsentalism/W.E.N.A. – Lataj.
http://odsiebie.com/pokaz/5663210—89c3.html
Latam więc po bicie Menta.
Bigga – sprawdź to!
Kurde – szczerze trochę się rozczarowałem. Zapał kilku osób niestety upada powoli, co nie wróży dobrze.
Oddałem Perezowi już kilka dni temu dwa teksty – dzisiaj i wczoraj właściwie też aktualizowałem jeden z nich.
Misja z mojej strony spełniona – natomiast obawiam się o misję moich kompanów.
Gołaś – 4 lata.
Deszcz wtedy był od samego rana. Cały dzień.
Nie żartuję przecież.
Właściwie to zażartował sobie nie tyle z siebie, co ze swoich słuchaczy “pan autor” płyty o tytule takim, jaki ma ta notka. Świetna opcja na promocję. Płyta na klasycznych bitach, nieco spokojniejsza – P. się zakochał i to poważnie. Nie zmądrzał jednak. Na koncercie w ZG przesadził i to solidnie. Nie wytłumaczysz mi tego, że młodziak, który pokazywał “fucka” artyście, jakim nazywa się Ryszard – wyprowadził z równowagi.
Mnie codziennie coś wyprowadza z równowagi. Typ na ulicy, laska w tramwaju – wkurwiają mnie, bo coś zrobić to mogę robić co chcę. Nie. Ja muszę opanować nerwy, a on nie może? Ktoś powinien zabezpieczać koncert, to i tramwaj ma zabezpieczyć również? Typ miał prawo wejść na koncert i to zrobił. Zapewne nie tyle szedł na Peję, a na innych znacznie ciekawszych raperów moim zdaniem.
Stają za nim murem artyście związani z nim w pewien sposób. Kaczor, który nagrał z nim kilka rapów, choćby. Inni patrzący na to zdarzenie z pewną dozą dystansu patrzą na to obiektywnie. Zdecydowanie, bo krytykują zachowanie całej otoczki “pana autora” na serio.
Naprawdę szkoda, że takie wydarzenia mają miejsce. Hip-Hop na nim nie straci, tak samo nie straci po ostatniej płycie Ryszarda. Nie wnosi on nic do tej muzyki – dziś już nie. Jedzie na patentach wykorzystanych. Nie brzmi to nowatorsko – ma swoich fanów, którzy się ze mną nie zgodzą. Na wydarzeniu z ostatniej soboty straci odbiór polskiego rapu w mediach.
Rap jest nasz i nasz też będzie. Ten prawdziwy jest bliżej podziemia niż mainstreamu. Dzisiaj już tak. Bardziej zaskakują nas płyty artystów, którzy kreują trendy swoje własne. Przede wszystkim autentycznych – jeżeli robią rap oparty na refleksjach to oznacza jakąś dozę uspokojenia i ogarnięcia w życiu. O.S.T.R. zrobił O.C.B. na tle rodzinnym – ma żonę i młodego Ostrowskiego. Tet zrobił płytę opartą na samplingu, pokazującą miłość do wosków i zajawkę rapem – bo taką faktycznie ma. Mes jara się żywym instrumentami i opiera na nowych brzmieniach swoje bity.
Zaprzeczysz? Pewnie, że nie. Na całą sytuację patrzę obiektywnie, choć jestem z Poznania. Pei zasług dla rapu nie skreślam. Miał duży wpływ na komercjalizację i popularyzację tej muzyki – większy nawet niż Mezo i Liber. To on zrobił “Głuchą noc” i to jego “Na legalu” uderzyło szerzej w Polskę.
Tego mu nie zabiorę. Zabrać natomiast to, on sam zabrał sobie resztki szacunku – zapewne nie tylko mojego, ale i wielu obiektywnych słuchaczy.
bohaterem jest się, gdy za tobą stoją sojusznicy.
Taki mam opis na gadu. Celowy, zamierzony, ironicznie – skierowany ku mojemu adwokatowi.
Jeżeli to faktycznie był adwokat to zgoda – ale nie mój tylko diabła. Taki wymęczony follow up.
Mojej bohaterce dziękuję za jej taktykę :*
Fortuna kołem się toczy. Propozycje na dziś:
Kupon 1:
Wyspy Owcze – Litwa 2/1.35
Liechtenstein – Finlandia 2/1.38
Norwegia – Macedonia 1/1.5
Mołdawia – Grecja 2/1.4
AKO: 3.91
Kupon 2:
Armenia – Belgia 2 1.65
Andorra – Kazachstan 2/1.35
Austria – Albania 1/1.38 (U-21)
Słowacja – Cypr 1/1.33 (U-21)
AKO : 4.09
Kupon 3:
Łotwa – Szwajcaria 2/2.05
Rumunia – Austria 1/1.4
Hiszpania – Słowenia 1/1.33 (ME-Koszykówka)
Grecja Francja 2/1.35 (ME-Siatkówka)
AKO: 5.15
Dwuznacznie jak numer utworu – 6. 6 czy 9?
Nieodwracalnie jak numer utworu 8. Odwrócisz to?
Ty – uwielbiam kiedy się tak pięknie śmiejesz
Ja – zgłębiam to jak Mendelejew
To pierwiastek szczęścia w świecie zasad kwaśnych i mętnych
Ludzie mają pecha w związkach to kwestia
Niepotrzebnych reakcji, dyskusja wypluta z tlenem
Co srebrem, co złotem – mowa czy milczenie
To złe wzory – ty sama wiesz, że nie wystarczy
Dotrzeć do jądra, żeby zbadać wnętrze
Najnowsze komentarze