Archiwum kategorii 'Bez kategorii'

Zwycięstwo, 3 punkty i liderujemy przez zimę.

Dobrze było od samego początku. Piździło na dworze na szczęście w trakcie meczu bez większych opadów.. ale po meczu jak się rozpadało to mam wszystko mokre :( Dobrze zaczęliśmy i po 6 minutach było 2-0. I w sumie na tym koniec. Mecz do końca był ustawiony, choć Polonia nie chciała tak łatwo oddać meczu i walczyła. Na szczęście bez większych rezultatów. Luźno było, tym bardziej w drugiej połowie, gdzie w pewnym momencie zrobiliśmy chyba 20 podań na które nie mogli nic poradzić Ci w czarnych koszulach :D Ale piłka w końcu trafiła do Turiny, a ten taki dorobek szybko oddał bez walki. Sędzia jak na moje za bardzo drobiazgowy, z przekonaniem do Polonii, mógł pozwolić na więcej, tym bardziej, że nie pokazał żadnej kartki i Jego brak konsekwencji był dość duży, jeżeli już gwizdał tyle ile gwizdał. Z zawodników Polonii ciekawy mecz zagrał bramkarz. Spalony w Poznaniu, kiepsko wznawiał grę, jeszcze te dwie bramki w tak krótkim czasie odebrały mu ochotę do gry :] Kilka razy uratował jednak Polonię do straty gola.

Nasi dobrze fajnie pięknie :] Turina pewnie. Poprawi wznowienia i będzie zajebiście. Raz w drugiej połowie odpuścił taka piłkę wzdłuż linii bramkowej, i drugi raz ledwo, ledwo piąstkował przy dośrodkowaniu cudem ratując siebie z opresji :) Wojtkowiak był u fryzjera i od razu lepiej. Jakby skuteczniej w obronie. Trochę mniej angażując się w ofensywę. Dobrze rozumie się z Peszkiem i Sztilić’em i to fajnie wychodzi. Tanevski na szczęście dzisiaj się nie wyróżniał, choć raz zatrzymał Kosmalskiego, czy tam Gajtka, który przepchnął Mańka. Maniek to król :] I tyle. Dobry mecz, i znowu po nim na kolana :] Mistrzowska, osoba szkoda tylko, że to nie napastnik bo by chociaż bramki trafiał, bo ta jedna to w porównaniu do tego co robił w Zagłębiu przy stałych fragmentach gry to nie wiele :] Ivan zagrał bardzo dobre zawody. Piechniaka wyeliminował, walczył z Mąką. Dobrze też radzi sobie przy biciu stałych fragmentów gry. Na plus duży, cieszy to, że wraca do formy! :jupi: W pomocy Injać. Zagrał bardzo dobre zawody. Często aktywnie nie tylko w defensywie, ale i ofensywie. Wilk to taki chyba wolny elektron, raz w środku, raz na prawej, na lewej. Ale forma też u niego z powrotem zawitała. Murawski też wrócił po chorobie, odpoczął nie grał trzech meczy i był dużo świeższy. Bardzo dobra gra, przerywał, atakował czyli to co ma robić taki konstruktor gry. Cieszę się, że jest już zdrowy :D Jednak sił mu nie starczyło na cały mecz. Jeszcze :] Sztilić zagrał fajnie. Podanie do Rengifo przy 1-0 :respekt: , co zrobił z obrońcami w drugiej połowie :respekt: Trzymając się tezy, że nie sprzedamy go przez 2-3 lata jak mówią działacze można się tylko cieszyć. Motoryki więcej, i masy i będzie niczym Kaka! :] Fajny chłopak, jestem ciekaw jak daleko w piłce zajdzie. Peszko bez gola niestety, ale dobrze. Dośrodkowania, strzały i walka przede wszystkim. In plus. Rengifo fajnie. Mecz dedykowany przeciwnikom jego gry w Lechu :] Bezwzględnie. Ze zmian można powiedzieć tylko coś o Bandrowskim. Najgorzej z wszystkich w Lechu. O ilu od DP się wymaga, o tyle Tanevski się nie wyróżniał nie pozwalając jednocześnie na grę ofensywie Polonii. Dużo strat, brak pomysłu na grę. Naprawdę nie napawa optymizmem Jego obecna forma, która jest daleka od oczekiwań chyba nie tylko moich.

Bałagan straszny po rozwaleniu dwóch sektorów. Prosta z drugiej strony już nie istnieje, spikerka od następnego meczu na 4 trybunie, tak więc ciągle zmiany. Mogli chociaż jeden sektor z tych dwóch przenieść na II trybunę , gdzie dużo wolnych miejsc.

(Jedna z lepszych opraw w ostatnim czasie na Bułgarskiej. Duży wydźwięk w kibicowskim światku. I dobrze. Tak się zastanwiam, że wiele z opraw prezentowanych na Bułgarskiej w ostatnim czasie stoi na mega wysokim poziomie)

Europa w Poznaniu.

Emocje już trochę opadły. Jeden z lepszych meczy Lecha w tym sezonie. Podobał mi się. Może to i kwestia rywala, który wysoko postawił poprzeczkę, ale i tempa gry, który nie dorównywało piłce ligowej niestety. Wszystko działo się bardzo szybko, i nawet mecze z Wisłą, Legią, Polonią nie mogą być tak interesujące jak pucharowe. Podobało mi się to, że zagraliśmy odważnie, i mimo tego, że na początku wszyscy mieli mokro (co było widać jeszcze do starty bramki na 1-1) to ofensywnie do przodu. Szybko strzeliliśmy bramkę, ale ta nie dała tego “otrząśnienia się” i na samym początku było to z naszej strony wybijanie niestety. Później wyglądało to coraz lepiej. Szkoda, straconej bramki na 2-2, sytuacji Lewego w drugiej połowie, Peszki i Rengifo pod sam koniec meczu. Co do organizacji to wyglądało to na jakiś super test przed Euro. Podstawione na przystankach autobusy :o a nawet je eskortowali co nawet na meczach z Legią nie ma miejsca :o Tylko sama organizacja ojp :/ Na prostej nie działały dwie bramki 9z tego co słyszałem na II trybunie również) :/ kolejki dobre 15 metrów na 10 minut przed meczu, i super opierdalanie się ochrony i ludzi na bramkach. Na 5 minut przed meczem otworzyli jedną bramkę, ale ludzi się tak na nią rzucili, że wszedłem zaraz przed bramką, w sumie to widziałem ją na stojąco, schodząc na miejsce:/ Januszy tyle nie było jeszcze nigdy na Bułgarskiej. kibice sukcesu, którzy po strzelonej bramce zaczęli rzucać gazety porozdzielane na małe części, jakieś siatki i w ogóle. Jaki to dało efekt? Nie wiem jak w TV, ale ja widziałem, latające po boisku właśnie gazety, czy siatki. Druga sprawa mieli sprawdzać alkomatem ludzi, a dużo osób bardziej spitych niż na Legiach.Ponoć powyżej 05, promila nie wpuszczali, ale alkomatu to oni chyba w oczach nie mieli. Przejścia między sektorami na schodach. Prosili kuźde, żeby tam nie stawać, ale wiara ma to w pompie głęboko, a ochrona zresztą też. i skoro od nich nie będziemy wymagać teraz to nie wiem jak to ma wyglądać później. Podsumowując organizację? Chcieli puchary, mieli jakąś 4 ligę, na którą przychodzi ponad 20k ludzi :/

Co do gry, to powiedziałem, że początek meczu, byliśmy posrani. Po bramce na 1-1 poszło już lepiej. W bramce dobrze zagrał Turina. Jak wspomniał Prof wybicia ma fatalne, i dlatego chyba gra ręką. W obronie, Wojtkowiak z dużą ambicją, ale zagrał średnio. Arboleda :respekt: Po meczu skandowanie nazwiska, a Maniek uchylił się przed wszystkimi i zrobił dokładnie to :respket: . Zresztą trudno się dziwić. To jest najlepszy nasz obrońca w tej chwili. Bosacki porażka :/ Wolny strasznie, szybko bez problemu mijany. Szkoda, bo na początku sezonu miał formę dobrą, dopóki nie pojechał na kadrę, i nie złapał kontuzji. Ivan również z duża ambicją, bardzo dobrze. W środku Murawski zagrał nieźle, z duża ambicją, ale odbiła się na nim pewno ta choroba. Injać, czarna robota, świetny był. Często przejmował pałeczkę od Murasia, i to on próbował coś konstruować, ale oczywiście najwięcej robił Stilić. Wrócił stary dobry Semir :D Rozgrywał, walczył, starał się i momentami bawił się z francuzami. Widać, że gra sprawia mu dużo frajdy, o to chodzi. Brakuje mi doświadczenia, ale technicznie świetnie! Jak on gasił te długi piłki :o Francuzi mieli z nim problemu, i to nie rzadko :] Wilk lepiej niż ze Śląskiem, czy z Odrą? No nie wiem, ale rywal na mniej pozwalał. Ogólnie to raczej pozytywnie. Peszko również często grał ofensywnie, nie bał się, strzelił bramkę, i w sumie troche szkoda, kiedy w drugiej połowie, miał analogiczną sytuację do tej, w której strzelił bramkę schodził do środka, kiedy mógł zabijać :D Szkoda. Rengifo, zrobił dużo walcząc, o piłkę. Szkoda, że mając świetna sytuację pod koniec meczu nie trafił :/ grr… :| W drugiej połowie wchodzi Bandrowski, który osłabił naszą drużynę. Ale nie wiem, czy nie miał kogo dać Smuda, bo Injać sygnalizował zmianę, Bandrowski odbijał się momentami jak od tyczek. Lewy wszedł, ale jak zagrał. Nie miał dużo okazji, do tego, żeby się wykazać. Jedna piłka na skraju pola karnego nad poprzeczką :/ ehh..

Nancy ma zawodników na takim poziomie, że każdy z nich mógłby być gwiazdą w polskiej lidze. (tak ktoś napisał na forum WL). I można się z tym twierdzeniem zgodzić. Eliminując bramkarza  :keke: Oczojebna koszulka, nie zrobi z niego wyróżniającego się zawodnika :D Mają bardzo dobrych skrzydłowych, szczególnie ten z 10. Dia chyba :] Taki mały, ma świetnie przyśpieszenie. :] Fajny mecz, szybki. Tylko otoczka organizacyjna :/ Czekam na Depor już. :D

Po Bułgarskiej..

Może dlatego, że oczekuję za dużo. Może dlatego, że na grę patrzę za bardzo krytycznie. Ale po pierwszych dwóch meczach nie jestem zadowolony z gry Lecha, który “na gazie” przygotowywał się do rozgrywek najpierw w Szklarskiej Porębie, a następnie w Turcji. Gra o ile w pierwszym meczu w Zabrzu była konsekwentna,  o tyle już na Bułgarskiej podobać się nie mogła. I to z oczywistych względów. Gra w środku pola wołała o pomstę do nieba, zero oskrzydlania akcji, a najbardziej ofensywna formacja nie pokazała nic pozytywnego. Natomiast do obrony uwag mieć nie można. Na uwagę zasługuje jeden strzał Wilka, po którym przez moment było groźnie. Zespół wyglądał jakby w ogóle nie był przygotowany mentalnie do spotkania, jakby nie chciał wygrać. A jak wygrała gra najlepiej przekonać się patrząc na trybuny na których doping też nie powalał. Zresztą trudno się dziwić kiedy Mateja polskiej piłki wchodzi na boisko i pokazuje nam swoje możliwości, jakże cudne zresztą. I chyba nie trzeba podawać nazwiska bo wszyscy zainteresowani wiedzą o co chodzi. Ciekawie mogło być po spotkaniu kiedy grupa kibiców Lecha wraz z tymi z Zagłębia świetnie się bawiły. Najlepszym komentarzem do wydarzeń na boisku mogą być słowa prowadzącego doping Lecha: “Nie odwracać się, nadal nic się nie dzieje!”. I jeżeli chodzi o ten mecz to wszystko. Co gorsza wygrała Legia, wygrał Groclin i Wisła. Ale z taką grą możemy jedynie liczyć na zmianę trenera, która z każdym kolejnym takim meczem może być coraz bardziej prawdopodobna. Tylko momentami trybuny była bardziej kolorowe niż przez większość spotkania.

Korzystając z okazji trzeba podziękować kibicom z Lubina za tak liczne przybycie i dobrą zabawę. Mam nadzieję, że również bawili się dobrze, a i wspomnienia będą mieli na wiele, wiele lat..

Kosowo jest?

Kibice nie jednego polskiego klubu w ostatni weekend okazywali swoje racje na ten temat. Nie ważne to, że moim zdaniem nie powinni oni mieszać się do spraw politycznych zostając tym samym stroną bierną w sporze. Jednak okazywali to stając jednoznacznie za stroną serbską. Czy dlatego, że w naszej rodzimej lidze gra kilku zawodników, których ojczyzną jest właśnie Serbia? Nie, raczej nie powinniśmy iść w tę stronę rozważając ten problem. Tylko w jaką? Trudno znaleźć jakiś powód. Jedno jest jednak pewne.

Dlaczego kluby te, wywiesiły te transparenty. Jednak strona, że każda flaga, która ma zostać wywieszona na meczu, musi zostać zaakceptowana, ale w końcu nie każdy kibic dajmy na to Lecha Poznań jest za stroną serbską. Są tacy, którzy uważają, że Kosowa powinno zostać państwem niezależnym. Jednak będą oni identyfikowani z tymi, którzy uważają inaczej. No, ale w końcu to ich problem. I wszyscy manipulują mediami, uważają Ci przeciwni. W końcu wszyscy uważają tak jak oni. Wszyscy, wszystkimi, i to wszystko takie pogmatwane. Jednak faktem od kilku godzin jest to, że my ową niepodległość jako Rzeczpospolita akceptujemy.

Odsiecz Dochnala..

Czy jest to rewanż trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Wydaje mi się jednak, że ta gra polityczna jaką prowadzą osoby takie jak wyżej wymieniony pan Marek oraz pani Beata S. – posłanka PO oskarżona o korupcję są nie do zniesienia. Nie chcę być tu obrońcą stron atakowanych, ale nie uważam, za stosowne słuchanie tych bzdur jakie wygadują osoba, która właśnie zakończyła “odsiadkę” za matactwa. W programie “Teraz My” na naszym ukochanym TVN-ie stwierdził, że nie będzie wymieniać nazwisk, ale jednak dwa z nich podał – jedno pani dziennikarki, która pożyczyła pieniądze od Dochnala oraz byłego ministra za rządu PiSu – Zbigniewa Wassermana. Dlaczego jednak podaje nazwiska osób związanych z braćmi Kaczyńskimi? Trudno to powiedzieć. Przecież to nie oni wsadzili go na 3 i pół roczna odsiadkę. Co do pani S. nie chcę się rozwodzić na ten temat, bo po prostu żal mi na to czasu. Jeżeli zdjęcia, filmy, które obiegły większość gazet i wiadomości telewizyjnych dobitnie pokazały jej winę. Nie interesuje mnie to, że ponoć pan z CBA kochał ją, a na jego. Ukradła, kupiła, jest skorumpowana. A ona, oskarża osoby, które znalazły dowody na jej winę. I jeszcze miały być postawione w roli oskarżonych… Kpina.. ale czego się spodziewać czegoś innego.

Hmm..?

Mam coś fajnego. Coś co jej się spodoba. Musi, bo w końcu.. no właśnie. Ja wiem, że jej się to spodoba. To moja ona:* Wszystko już przygotowane.. wszystko tylko dlatego, żeby udowodnić, że mi zależy, żeby zobaczyć jej uśmiech na twarzy i naprawić swoje grzechy, które do tej pory są na mojej czarnej liście.. Ale więcej nie mogę powiedzieć, żeby się nie zorientowała bo będzie klapa. Nie będzie niespodzianki, a efekt zaskoczenie jest najlepszy;) To on powoduje to na co liczę. A muszę powiedzieć, napisać, że jest wyjątkową dziewczynką;* w końcu moja. Zależy mi na niej, zasługuje na coś nadzwyczajnego, i w żadnym względzie nie mam zamiaru tutaj sobie “wlewać”. Staram się tylko znaleźć dla niej “jej kawałek nieba” na ziemi. Zasługuje na coś nadzwyczaj pięknego, aby każda chwila w jej dniu była tą najlepszą i jeszcze lepszą nić poprzednia, która i tak była cudowna.

Ważne, że ja wiem jakie mam zadanie. Dążę do celu, który jest tak blisko a jednak daleko. Bo nic nie jest łatwe. Dążenie do znalezienia jej tego na co czeka. Kupić fotel bujany, który stanie przy kominku. A gdy się obróci za siebie zobaczy góry.. te polskie Tatry. Które tak kocha.. Które są dla niej azylem, i odskocznią i których potrafi tak długo i fascynująco opowiadać:* Polubiłem je, mimo iż są dla mnie jeszcze czymś nieznany. Ale ja wierzę, że przy niej poznam je co najmniej tak jak ona. Nauczy mnie tego:* Dziękuje jej za wszystko co mi dała i pokazała. I za naukę, naukę sztuki życia. Za cierpliwość do mnie:*

 

Światło historii na Świat..

Katyń – miejsce, dla Polski, i jej obywateli szczególne. Mała miejscowość położona na terenie Rosji, stała się symbolem męczeństwa wielu polaków – ludzi, którzy zginęli, tylko i wyłącznie dlatego, że byli obywatelami Polski. Ta historia, o której nie mówiło się przez blisko 50 lat, po jej wydarzeniu się stała się głównym tematem filmu Andrzeja Wajdy – “Katyń”. Film miał być hołdem, wspomnieniem oraz przedstawieniem tragedii tych wydarzeń dla pokoleń nie zdających sobie sprawy z powagi zdarzenia. I ten film, który we wrześniu 2007 roku znalazło się w kinach, stał się jednym z 5 nominowanych filmów w kategorii filmów nieanglojęzycznym do tak prestiżowej nagrody jaką jest niewątpliwie Oscar. Będzie rywalizować z takimi filmami jak: “12″ Nikity Michałkowa (Rosja), “Fałszerze” Stefana Ruzowitzky’ego (Austria), “Beaufort” Josepha Cedara (Izrael) i “Mongoł” Siergieja Bodrowa (Kazachstan). Polska kinematografia znalazła się na dobrej drodze do odbicia się od tego filmowego dna w jakim na pewno obecnie się znajdujemy. Mam nadzieję, że 24 lutego “Katyń” zostanie wybrany i wielu ludzi zatrzyma się na dłużej przy tym filmie, i burzliwej historii Katynia oraz całej Polski.

Opozycja jak się patrzy..

No właśnie. Dokładnie tak. Nasza minister zdrowia, która swoją funkcje pełni nie tak długo, bo 53 dni już zmaga się z pierwszymi problemami, z którymi na co dzień boryka się władza. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że oto ta osoba jeszcze w czerwcu zeszłego roku, a więc nie tak dawno temu, będąc opozycją w stosunku do partii rządzącej widziała problemy służby zdrowia, i miała na nie receptę. Dziś już jednak nie ma takiej miny jak wtedy. I nie może zarzucić tego innym. Jest to tylko i wyłącznie jej wina. Łatwo jest być opozycją, i wytykać błędy. W takiej sytuacji była Platforma, jednak dziś role się odwróciły i to Prawo i Sprawiedliwość jest opozycją rządu. A Platforma poznaje trudy bycia partią rządzącą.. Również Pan Donald Tusk nie jest dziś tak bardzo uśmiechnięty, jak 21 października, kiedy to poznał wyniki wyborów.

Santa Claus is coming..

Środa. godzina 15:54. Za dokładnie tydzień Święta będą już historią. Sklepy puste, a my będziemy patrzeć na minione dni z uśmiechem na twarzy. Kiedy wyruszając do miasta narażaliśmy się na ogromne sklepowe kolejki oraz walkę o każdy centymetr przestrzeni w sklepie. Bo o ten w tym momencie jest na pewno ciężko. W tym momencie zapewne wiele osób “rywalizuje” o tę właśnie przestrzeń. To tak w skrócie. Z lekkim przymrożeniem oka. A jak będzie ze Świętami? Czy śnieg w końcu spadnie? A jak tak to kiedy? Mam nadzieję, a ta zostanie do końca. Bo chyba warto wierzyć. Ten czas. On sprawia, że humor sam się poprawia, a my jesteśmy dla siebie milsi. Czy oby na pewno? Lepiej myśleć, że tak. To jedyne dni w roku, kiedy nie słyszymy a zagmatwanych i pogubionych politykach oraz o ich specjalności. Nazwijmy to rządzeniem. Ale każdy i tak wie jak jest na pewno. Ale czy dziś to ważne? Nie.. bo “Santa Claus is coming to town…” :) Tralala :]