Archiwum kategorii 'Bułgarska'

56.62#wyprawa na Wronki!

Pierwszy w tym sezonie mecz u siebie we Wronkach :)

Czekam na młodą i jadymy, jadymy. Mam nadzieję, że postrzelają trochę prawie jak tydzien temu. Wątpię, ale nadzieje, że zobaczę w końcu jakąś bramkę na żywo. Jak pojechaliśmy do Grodziska to był akurat jedyny mecz, gdzie nie strzelalil. Co za pech! St. Gallen powtórki mam nadzieję nie będzie. I czekam na eski od Qcz czy będziemy rozstawieni :D

Fight, fight, fight! Bo jak niby inaczej!

Zieliński: To medialna plotka

Wywiad z Zielińskim z Lech24.com.

LECH24.COM: Na początek o transferowej karuzeli wokół Lecha Poznań. Dzisiaj rano w mediach pojawiła się informacja o transferze Euzebiusza Smolarka do Lecha Poznań. Czy może Pan się odnieść do tej wiadomości. Czy jest to dziennikarska plotka czy faktycznie temat istnieje.

Jacek Zieliński: Jest to medialna plotka. Nic na ten temat nie wiem.

LECH24.COM: Bliski transferu do Lecha był także Jan Zapotoka. Na przeszkodzie stanęła jednak kontuzja, z którą pomocnik boryka się od dłuższego czasu. Jakie są szanse na powodzenie tego transferu?

Jacek Zieliński: Szanse są, bo cały czas rozmawiamy z Dubnicą. W kwestii organizacyjnej chodzi o sprawy finansowe i chodzi też o sprawy techniczne odnośni operacji Jana. Jesteśmy nim zainteresowani, jak najbardziej.

LECH24.COM: Ivan Turina nadal jest zawodnikiem Lecha? Jak potoczą się dalej jego losy? Czy będzie występował w Młodej Ekstraklasie czy Lech zdecyduje się na wypożyczenie zawodnika?

Jacek Zieliński:  Ivan dostał wolną rękę jeśli chodzi o szukanie klubu i myślę, że może odejść z Lecha, natomiast jego gra w Młodej Ekstraklasie mija się z celem. Mamy młodych, utalentowanych bramkarzy, którzy tam mają się ogrywać tak więc na pewno nie będzie grał w Młodej Ekstraklasie.

LECH24.COM: Już jutro Lech rozegra pierwszy w tym sezonie oficjalny mecz. Rywalizacja z Wisłą będzie na pewno ciekawym widowiskiem dla kibiców. Krakowski klub będzie chciała się zrehabilitować za porażkę w Estonii, a Lech z kolei będzie chciał udowodnić, że także w tym sezonie będzie rywalizować o najwyższe ligowe cele. Jak ocenia Pan szanse Kolejorza na sięgnięcie po to trofeum?

Jacek Zieliński: Uważam, że czeka nas ciężki mecz, bo Wisła mimo wypowiedzi odnośni kryzysu, początku końca Wisły to ja spokojnie do tego podchodzę. Wisła to jest w dalszym ciągu firma i na pewno w meczu z nami będzie się starała pokazać, że to był wypadek przy pracy. Tak więc czeka nas ciężki mecz, a my też chcemy sezon zaingurować dobrze. Traktujemy ten mecz bardzo poważnie i chcemy zdobyć Superpuchar.

LECH24.COM: W najbliższy czwartek Lech spotka się z norweskim Fredrikstad FK. Jak ocenia Pan szansę na awans Lecha do kolejnej rundy oraz ewentualnie do fazy grupowej?

Jacek Zieliński: Ja uważam, że teoretycznie jesteśmy faworytem tego meczu, natomiast czeka nas ciężki dwumecz, bo Norwegowie to jest bardzo nieprzyjemny zespół. Raz, że są w trakcie sezonu, dwa, że zespołu norweskie to już nie są zespoły, które kilkanaście lat temu traktowane jako chłopcy do bicia. To jest solidna drużyna. Fakt, że teraz są w małym kryzysie, ale musimy naprawdę się przygotować  poważnie do tego meczu, tym bardziej, że nauczka ze strony Wisły tkwi w głowach i nie można nikogo lekceważyć. Tak też podchodzimy do tego meczu.

LECH24.COM: Wspomniał Pan o pozycji zespołu. Zajmuje on obecnie 13 miejsce w norweskiej Tippeleague. Czy forma faktycznie jest w tym momencie niska i na co należy zwrócić szczególną uwagę w tym dwumeczu.

Jacek Zieliński: Czy forma jest niska to trudno w tym momencie powiedzieć. Tego zespołu na żywo jeszcze nie widzieliśmy, natomiast byli w zeszłym roku wicemistrzem Norwegii, a to o czymś świadczy. To nie jest przypadkowy zespół, może teraz jest jakaś słabsza dyspozycja, ale są cały czas w grze. Na pewno trzeba liczyć się z tym, że będzie to zespół twardo grający, zdecydowanie, zresztą zespołu norweskie z tego słyną. Zespół z graczami o dobrych warunkach, tak więc nie ukrywam, że trzeba się nastawić na walkę. Myślę jednak, że umiejętności piłkarskie powinny być po naszej stronie. Będziemy oczywiście chcieli to udowodnić.

LECH24.COM: Na koniec pytanie ogólne. Od miesiąca ma Pan możliwość współpracy z nowym sztabem szkoleniowym. Jak się z nim współpracuje i czy jest Pan zadowolony z pracy w Lechu?

Jacek Zieliński: Jestem zadowolony z pracy w Lechu. Z nowym sztabem szkoleniowym współpracuje się również wszystko jak najlepiej tak więc oby tak dalej.

Duma i tradycja, czyli ile Lecha w Lechu?

Źle zaczyna się dziać w poznańskiej drużynie. W Lechu znaczy się. Wyeliminowano całą drużynę – z przedfuzyjnej został Bosy, Wilku – a za Amiki Kikut, Wojtkowiak, Kucharski i? Jak ktoś powie mi kto jeszcze, to ma u mnie browara.

Zmiana trenera. Wpierw lubianego Michniewicza, wyeliminowano. On nam dupę podtarł, wygrywając Zagłębiem z naszym teamem. Reissa nie ma – legendy, symbolu, ikony. Decyzja zarządu, nie będę się udzielał, ani opiniował. Nie pamiętam wół jak cielęciem był – mowa tu o znajomym Ryszardzie. Tak o tym, o którym teraz myślisz. Jak ta Amika się ładnie rozwijała. Co, nie?

Czytaj dalej ‘Duma i tradycja, czyli ile Lecha w Lechu?’

Plotka transferowa.

Jeżeli chodzi o informowanie czytelników o transferowych przewidywaniach jesteśmy bezwzględnie liderami. Gorzej sytuacja ma się, gdy przychodzi nam podać newsa o fakcie dokonanym, który powoduje zmianę klubu przez graczy. Nawet jeśli chodzi o strony oficjalnej klubów. Dzisiaj do skutku doszedł niespodziewany transfer Rafała Murawskiego do rosyjskiego Rubinu Kazań.

Czytaj dalej ‘Plotka transferowa.’

To ma swój koniec.

Mijający weekend był w pewnym względzie wyjątkowym. Nie chodzi mi tu o zakończenie rozgrywek w ligach polskiej, hiszpańskiej, francuskiej czy też włoskiej, ale o wydarzenia jakie miały miejsce w lidze polskiej oraz włoskiej.

Czytaj dalej ‘To ma swój koniec.’

Bandyckie oprawy.

Stadiony pełne kibiców, świetny doping oraz piękne oprawy podczas piłkarskich spektakli niekoniecznie podobają się polskim politykom. Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, Lech Kaczyński 9 kwietnia 2009 roku podpisał nowelizację ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Po długich debatach nt. tej właśnie poprawki kwestie sporne zostały rozwiązane. Najważniejszą decyzją, jaka podczas rozmów, zapadła jest zaostrzenie kar wobec „stadionowych bandytów”, którzy na meczach odpalają materiały pirotechniczne.

Czytaj dalej ‘Bandyckie oprawy.’

Mecz..

Jutro w końcu. Za 24 godziny i 47 minut. Mecz! Ejoł!

Kibice Lecha zawsze razem!

Wszyscy w ostatnim czasie jesteśmy świadkami bezpardonowych ataków niektórych mediów na nasz Klub oraz jego kibiców. Ich celem jest doprowadzenie do podziałów w naszej wielkiej rodzinie Lecha Poznań. Autorom tych zawistnych ataków najwyraźniej przeszkadza sukces osiągnięty przez nasz Klub. Przeszkadza atmosfera współpracy między różnymi środowiskami Wielkopolan, dumnymi z wielkiej tradycji Lecha Poznań. W tych trudnych chwilach, my kibice Lecha wierzymy, ze obrana przez nas droga wspierania Klubu na dobre i na złe to nasz moralny obowiązek. W tych trudnych chwilach tym bardziej chcemy trwać przy naszych przekonaniach oraz wytrwałą pracą i zaangażowaniem służyć naszym ukochanym niebiesko – białym barwom. Po poznańsku postanowiliśmy robić to, co do tej pory, a reszta niech się uczy i niech zazdrości. W Poznaniu współpraca to standard, zaufanie, to fundament, a dialog, to partnerzy. Równi sobie, zdeterminowani, szanujący siebie nawzajem. Nie wszyscy podzielają nasze poglądy, nie wszyscy są nam przychylni, ale w obronie Kolejorza wszyscy razem stać musimy murem. Dlatego wszystkich, którzy czują się emocjonalnie związani z Dumą Wielkopolski, zapraszamy do wstępowania do Stowarzyszenia Kibiców Lecha Poznań „Wiara Lecha”. Im więcej nas będzie, im donośniejszy będzie nasz głos, tym większa będzie chwała Klubu, który jest nam wszystkim najdroższy na świecie. Wierzymy, że razem będziemy niepokonani. Wierzymy, że my – wiara skupiona wokół naszego Klubu wspólnie wyjdziemy tylko mocniejsi z obecnej zawieruchy. Wierzymy, że każdy z nas ma prawo i obowiązek tworzyć wielkiego Lecha. Wierzymy, że Lech jest tam gdzie jego Wiara! Informacje o możliwości wstąpienia do Stowarzyszenia Wiara Lecha: 1. Biuro Wiary Lecha mieści się na Stadionie Lecha w niebieskim budynku przy boiskach treningowych. Trzeba dojść korytarzem do końca, ostatnie drzwi na prawo i po schodach do góry. Biuro nie jest czynne w konkretnych godzinach, bo nie zawsze możemy być na miejscu. Aczkolwiek w dni powszednie między 10:30 a 15:30 zwykle ktoś z zarządu jest na terenie stadionu. 2. Warunki rekrutacji: – ukończony 18 rok życia, – wypełnienie deklaracji członkowskiej, – dostarczenie zdjęcia legitymacyjnego (może być w formie elektronicznej), – opłacenie wpisowego w wysokości 20 złotych (jednorazowo) na koszt legitymacji (legitymacje będą wydawane sukcesywnie partiami) – opłacenie składki członkowskiej w wysokości 50 złotych z góry za rok. Składki i wpisowe wpłacać można wyłącznie na konto Stowarzyszenia. Składka w wysokości 50 złotych jest stawką promocyjną i obowiązuje przez cały 2009 rok. 3. Deklaracja dostępna na stronie www.wiaralecha.pl. Deklarację można przesłać zwykłą pocztą, zostawić w biurze WL. kawiarence i sklepie Lecha Poznań na stadionie lub sklepie Tifo przy ul. Ratajczaka 34 w Poznaniu. 4. Konto do wpłat wpisowego, składek oraz wszelkich datków na działalność statutową: ING Bank Śląski S.A. Oddział w Poznaniu, ul. Piekary 7 61-823 Poznań Numer rachunku: 16 1050 1520 1000 0022 8370 1221 Deklaracja: http://www.wiaralecha.pl/Stowarzyszenie/de…czonkowska.html Pobierz ulotkę: http://www.wiaralecha.pl/images/stories/pl…a5_Strona_1.jpg http://www.wiaralecha.pl/images/stories/pl…a5_Strona_2.jpg Dodatkowych informacji szukajcie na www.wiaralecha.pl i www.forum.wiaralecha.pl

Duży Liter i mały Litar..

Holandia zazdrości nam musztardy – DF/GW 2.02.09  // dostępny: http://rapidshare.com/files/193050379/Artykul.pdf.html

Taki, dość interesujący musicie przyznać tytuł posiada dzisiejszy artykuł w Dużym Formacie dołączanym do Wybiórczej. Czego dotyczy? Żaby, Musztardy, Litera, Litara i … wiary.. Wiary Lecha. To na pozór poprawnie działające stowarzyszenie w mniemaniu “nowego Faktu polskiego dziennikarstwa” jest zbiorowiskiem bandytów, którzy dorabiają się na Lechu. Szkoda, że panowie redaktorzy nie zainteresują się czymś tak na poważnie i zamiast iść na ilość nie poszli na jakość. Czy tak trudno obiektywnie opisać działanie systemu, który wszystkim kibicom Lecha odpowiada. Piszę kibicom, do których rzecz jasna nie zaliczam tworów sukcesu, którym miłość do tego klubu na oczy objawiła się w ostatnich kilku miesiącach.

No cóż.. Tak więc od dwóch miesięcy jestem bandytą. Chodzę na Lecha! Tak chodzę i jestem z tego dumny. I właśnie dlatego nim jestem – bandytą. Dokładnie takim jak morderca, gwałciciel i diler narkotyków : ] Bo ktoś się zachwyca atmosferą, dopingiem przy Bułgarskiej. Bo ktoś zazdrości tej magii futbolu, która naszemu Lechowi towarzyszy od wielu lat, a dopiero teraz w dobie sukcesu sportowego została zauważona. Zlepka pseudodziennikarzy, których dopadła prostytucja tego zawodu (Kącki, Szarzadło, Wesołek etc.) stwierdziła, że zainteresuje się szerzej tym fanatycznym zjawiskiem i opisała go w wydaniu papierowym Wybiórczej. A co! Żeby to był jeden artykuł. Pojawiła się seria felietonów, artykułów, ktora opisała sytuację wręcz z jakiegoś serialu sensacyjnego o układach mafii polskich kibiców. Taka nasza poznańska Gomorra. Tak jestem dumny z tego, że kibice Lecha zostali wyróżnieni. Jesteśmy niewątpliwie na topie, polskie media zainteresowały się Wiarą Lecha, a Litar, Liter i inni są ważniejszymi postaciami w polskim sporcie niż Małysz czy Sikora zdobywający punkty w zawodach pucharu Świata. Zdecydowanie te nasze 5 minut winniśmy jak najszybciej wykorzystać.

Štilić, Stilić czy Sztilić?

Przeglądając dużo gazet, artykułów i wypowiedzi spotykam wiele błędów dotyczących zapisu nazwiska Semira. Na fakt ten zwróciła mi uwagę Gosia. Poprawna bośniacka wymowa, zapis mówi o Štilić’u. Co wynika z alfabetu bośniackiego. W Polsce niestety często mówi się Stilić co wynika z braku “Š” w naszym alfabecie. I błąd! Bo zapis fonetyczny języka polskiego zawiera głoskę “Š” pod którą ukrywa się po prostu “Sz”. Czyli polska wymowa powinna brzmieć “Sztilić”. Sam Semir w jednym z wywiadów prosił o taką wymowę jego nazwiska. Niestety nikt nie zwrócił na to uwagi. A szkoda. Może ktoś trafi na to co tu napisałem i będzie zwracał uwagę swoim znajomym na poprawną wymowę tego nazwiska.

(Semir z koszulką Lecha zaraz po podpisaniu 4-letniego kontraktu w lipcu 2008 roku)


Twierdza Gdańsk zdobyta.

Dzisiaj wygrana na wyjeździe z Lechią. Bardzo dobry mecz, nie tylko z naszej strony, ale także Lechia zagrała bardzo fajny mecz. My w końcu jakbyśmy wracali do formy. Turina chyba zadomowił się już w bramce. Moim zdaniem gra bez Murawskiego nie zrobiła dużej różnicy, nie było widać Jego braku. Tym razem kontuzja spowodowała, że nie mógł zagrać, ale ze spokojem może mecze rozpoczynać nawet na tej ławce, i powinniśmy go oszczędzać, i robić już to o czym już wcześniej mówiłem, jakąś rotację w klubie. Tym razem sytuacja jednak była trochę inna. Grypa Injać’a spowodowała, że na środku zagrał Wilk. Na przodzie Lewy. Od początku Lechia zagrała bez kompleksów, i otwarcie. Dopiero pod koniec pierwszej połowy gol do szatni, i od początku drugiej połowy gra wyglądała inaczej. Później karny i po dobitce Stilić na 2-0. Tutaj brawa dla Bąka, który wyciągnął karnego i prawie dobitkę Semira. Czerwona kartka oczywista, słuszna. Trudno dziwić się Ivanowi, robiłbym to samo, aczkolwiek uważam, że w tej akcji był faulowany Semir wcześniej. Lechia zagrała jeszcze odważniej nie miała nic do stracenia, otworzyła się, a Lech to wykorzystał po świetnej akcji Lewy-Stilić. Zarówno za podanie, jak i to co zrobił Semir  zasługuje na słowa uznania. W drugiej połowie, po kartce Ivana, zagraliśmy z trzema środkowymi, i dwoma bocznym obrońcami trochę przed nimi. Fajne ustawienie, trochę z przymusu, ale dobrze się prezentowało ;) W końcu zadebiutował w tym sezonie wracający Kiki, i nawet Cueto zaliczył kilka minut.

Turina, chciałoby się powiedzieć bardzo dobre spotkanie, ale w moim przekonaniu tylko dobre. W pierwszej połowie przy dośrodkowaniach Piątka z rogu, źle wychodził do piłki, i raz wyszedł w stylu Kotora do przodu, zostawiając bramkę pustą, w drugiej minął się z piłkę, również bramkę zostawiając pustą. Chwała jednak za kilka dobrych interwencji, co zmywa częściowa jego plamę na swetrze ; D Fajnie wyciągnął to uderzenie Buzały pod koniec takim fajnym ruchem ręki.. heh. Wojtkowiak bardzo dobrze. Podobał mi się dzisiaj. Zarówno w defensywie, jak i ofensywie. W środku Tanevski poprawnie nawet, Arboleda również. Maniek to w ogóle profesor, choć te skurcze mogą martwić. Ivan również bardzo dobrze, za kartkę nie mam pretensji. Na defensywnym pomocniku Bandrowski, który zagrał dużo lepiej niż z Nancy. I to cieszy. Wilk również fajne spotkanie, kilka rażących niedokładnych podań, ale ogólna ocena na pewno in plus. Peszko również dobrze zagrał, szkoda że nie zrobił bramki, mimo że miał ku temu sytuacje, brakuje mu trochę wykończenia i nad tym trza pracować w najbliższym czasie, bo jest szybki, zdarza mu się dojść do dobrej sytuacji a strzały daleki od oczekiwań. Stilić znów genialnie! Nic więcej nie trzeba mówić. Wraca do formy, właściwie już ją złapał ponownie mogliśmy się cieszyć! Największym transferem Lecha będzie Jego utrzymanie. Swoja drogą jaki ma kontrakt? ;> Jest gość rewelacyjny, nawet Szymek chce się uczyć bośniackiego!  Reiss również fajnie, walczy tak jak trzeba. No i to ogromne doświadczanie na pewno procentuje. Potrzebny na pewno w zespołu, właśnie w takich meczach jak ten. Z przodu Lewy. Genialnie. Zrobił bramkę, i ma już 7! Yeah! Jeszcze dwie do Brożka, i zrównał się z Ivanovskim. Zmiennicy. Kucharski dobrze. Imo jest lepszy niż Tanevski, ciekawe czemu nie grał od początku. Kikut dobrze, że wrócił i nawet dostał pomocnika. Dobrze wychodził kilka razy sie pozytywnie zaprezentował i zrobił jeden, dwa rajdy na skrzydle. Dobra inicjatywa na zmiennika dla Peszki i Wojtkowiaka.

Podobało mi się rozgrywanie piłki. Klepka, wychodzenie na pozycje, który Semir potrafi zauważyć, i można to dobrze wykorzystać. Dobrze przechodzimy w defensywę. I ta gra w 10 nawet tak nie wyglądała. Było więcej miejsca, i nawet lepiej to momentami wyglądało. Na a w środę z Polonia Bytom walczymy o kolejne punkty. Odrobiliśmy 2-3 punkty do czołówki ligi, a w sobotę na Bułgarską zawita Polonia, z którą można powalczyć o zwycięstwo i zrobić jedno miejsce więcej.

(Zdjęcie powyżej z meczu z Nancy – 4.11.08) – co by nie było, że Lechia w czerwonych strojach, a nie zielonych no nie?

I ligowy z Odrą..

Lech Poznań – Odra Wodzisław 3:1 (1:1)
Bramki: 26. Wilk, 49. Stilic, 53. Lewandowski (Lech) – 9. Korzym (Odra)
Żółte kartki: Injać, Peszko (Lech) – Korzym, Dymkowski, Rygel (Odra)

Lech: Turina – Wojtkowiak, Bosacki, Arboleda, Djurdjević – Peszko (80. Kucharski), Injac, Murawski (50. Lewandowski), Stilić (84. Reiss), Wilk – Rengifo

Odra: Stachowiak – Kłos, Dymkowski, Dudek (58.Seweryn), Szary – Woś (46. Rygel), Malinowski (46. Hinc), Kuranty, Małkowski – Korzym, Aleksander

Początek jak w przypadku ostatnich meczy kiepski. Dostaliśmy szybko bramkę, a Odra sobie tak defensywnie mykała. Znowu za plecy, piłka, wszyscy wyszli ofensywnie, i nikogo nie było z tyłu. I gramy swoje. Znów bezcelowe bicie głową w ścianę! . Dośrodkowania, wymiana podań i nic z tego nie wychodziło. Za rozgrywanie piłki wziął się Ivan Djurdević, i wychodziło mu to nieźle. Ściągał na siebie obrońców i dobrze rozdawał piłki. Szkoda tylko, że to obrońca, a nie pomocnik. Często wchodził na pomoc, a Wilk gdzieś tam czmychał na środku boiska. Na szczęście bramka na 1-1 trochę nas ożywiła. Graliśmy lepiej, ale i tak nie było to, to czego można było oczekiwać. W drugiej połowie szybka zmiana Muraś – Lewy, zmieniła jeszcze bardziej obraz gry. Mniej zawodników w środku pola, plus drugi napastnik i wyglądało już to momentami naprawdę fajnie. Bramka na 2-1, przy której Stilić geniuszuje (!!) i kolejna na 3-1 Lewego. Przy Stilić’a błąd obrony, i po części bramkarza bo piłka tak powoli, powoli do bramki zmierzała. Druga to świetne podanie z głębi pola, i Lewy jak rasowy napastnik! Perfekt! Wydawało się z trybun, że “szmacianka” na konto Stachowiaka. Później mimo dwóch, trzech okazji niektórych nawet świetnych (vide Renifer), wynik się nie zmienił. Z chłopaków ciśnienie zeszło, i mam nadzieję, że może być tylko lepiej już! Oby, bo w czwartek Europo witaj nas! Swoją drogą zmiany typowo na odpoczęcie (Muraś, Peszko, Stilić) i to niektóre jak szybko!!

Turina nie miał okazji, żeby się popisać. Przy bramce źle odbijał piłkę. Później złapał dwie piłki, które leciały mu do rąk. Wojtkowiak zagrał nieźle. Często, szczególnie w pierwszej połowie oskrzydlał Peszkę. Arboleda i Bosy dobrze. Na poziomie oczekiwanym. Ivan w pierwszej połowie dużo rozgrywał. Bardzo dobry mecz, i wraca do formy! Yeah! W środku pola mieliśmy Murawskiego, który często aktywnie w rozwoju akcji, jednak nie prowadził gry. Injać wykonuje czarną robotę, często ściąga na siebie rywala, jakiś drybling, walka bark w bark. Fajnie. Wilk to taki wolny elektron. Do momentu strzelenia bramki raczej w środku pola, raz skoczył chyba na prawą stronę, dwa razy oskrzydlił Ivana. Po strzeleniu gola był tam gdzie trzeba. Odblokował się co cieszy. To samo tyczy się Stilić’a. W pierwszej połowie miał jedno dobre podanie, przy rozgrywaniu piłki z Murawskim, albo Wilkiem. Reszta to katastrofa. Kiwa niepotrzebnie, traci, strzały niecelne. Chociaż lepsze to niż strata. Po strzeleniu bramki zagrał znacznie lepiej. Jakby ten stary Stilić! Choć przy tym golu, to mnie trochę wkurwił, bo szedł sam pomiędzy kilku. Tak wiem, poczucie wartości i umiejętności, ale świadomość, ilu już w tym mecz spierdzielił.. Ale akcja świetna, udało mu się. Zresztą później również miał kilka fajny zagrań. Plus to podanie do Renifera na sam na sam. Rengifo zagrał dobrze. Tak jak ma grać, zastawi się, pobiegnie, powalczy, zahaczy. Robił to czego od niego oczekuję, tylko tej bramki brak. Miał świetną sytuację, położył bramkarza, i tylko pytać mu się, w który róg chce bramkę. Niestety.. Lewy zagrał też nie najgorzej. Po meczu ze Śląskiem coraz lepiej, z każdym kolejnym. Kucharskiego na prawej stronie nie zrozumiałem. O co chodziło w tej zmianie? Po wejściu Reissa, gra też wyglądała inaczej. Jednak doświadczenie procentuje. Miał chwilkę, ale zdążył świetnie wypuścić Rengifo, dobrze rozciągnąć do Wojtkowiaka, z którym zrobił świetną akcję swoją drogą. Szkoda, że to już ten wiek, i końcówka kariery. Ale chcę oglądać jeszcze Jego gole! Zdecydowanie.

Pogoda nieciekawa, chociaż lepsza niż we wtorek na pucharze, ale i tak zimno już. A co będzie na Deportivo, albo Polonii w grudniu? Wolę nie myśleć!

Tak i już wiemy, dlaczego zszedł Muraś. On po prostu był przeziębiony.

(Na zdjęciu znów Semir Sztilić, który zaczyna wracać do swojej fantastycznej formy, którą mam nadzieję utrzyma!)

Puchar z Odrą.

Był sobie we wtorek 28 października mecz. Pewien taki, który miał pokazać jak wyglądają nasi grajkowie po dwóch słabszych meczach. Na Bułgarskiej, więc go go! Przejechała Odra z Wodzisławia na maraton :)

Lech Poznań – Odra Wodzisław 1:0

Lech: Turina – Wojtkowiak, Arboleda, Tanevski, Djurdjević – Peszko, Injać, Bandrowski, Stilić (72.Wilk), Murawski – Lewandowski (90.Reiss)
Odra: Bansz – Cichy, Dudek, Kowalczyk, Radler – Seweryn, Hinc, Malinowski, Szymiczek – Moskal (65.Rygel), Aleksander (46.Korzym)

Bramka: 90+1.Djurdjević (Lech)
Żółte kartki: Kowalczyk, Dudek, Korzym (Odra)
Czerwona kartka: Arboleda (Lech)

No cóż mimo zimna, chłodu i głodu poszedłem zobaczyć jak wygląda zespół po tym kiepskim meczu ze Śląskiem. I zagrali lepiej, z większą determinacją co było widać już na początku meczu. Fajny pressing i Odra, która niczym Śląsk chciała nam zagrozić, cofnęła się do tyłu.. i poza Malinowskim w pierwszej połowie, żaden z rywali nie atakował naszej bramki. Poza oczywiście sytuacjami, w których były rożne i inne takie sprawy :] Kiedy Lech atakował, albo raczej prowadził grę Odra stawała murem przed swoją bramką i wybijała piłkę. Tak to mniej więcej wyglądało do przerwy. Dwukrotnie groźniej zaatakowali, ale bardzo dobrze broniący dziś Turina stał w odpowiednim miejscu, raz parując obok bramki, drugi nad bramkę piłkę. Druga połowa nic nie zmieniła. Lech nieudolnie trochę wrzucał piłkę w pole karne, a Odra wybijała. I tak do kartki Arboledy, która była moim zdaniem trochę absurdalna. Ewidentnie symulujący faul zawodnik Odry (nie powiem kto nie orientuje się po numerach) leżał na boisku licząc na gwizdek. W tym czasie Maniek ruszył do przodu (mogła być nie wiem 75-80 minuta) i klapki na oczy biegnie. Został nieprzyjemnie zatrzymany przez jednego z obrońców (chyba nr 5?) i wdali się w sprzeczkę. Odra miał pretensję o nie zatrzymanie się Mańka. Po przepychali się trochę (Arboleda otoczony grupką czerwonych piłkarzy, tłumaczył sytuację) , a sędzia dał żółtą komuś z Odry i czerwoną Mańkowi. Oczywiście ulubieńca trybun się nie wywala :P i się wszyscy grzecznie mówiąc zezłościli. I tak Odra wbiła sobie gwóźdź do trumny, bo nie przeprowadziła później żadnej akcji, nawet nie wchodząc chyba pod okolice pola karnego Lecha. Gol trochę przypadkowy, po dziwnej akcji Wilka, który coś chciał zrobić, ale ewidentnie mu to nie wyszło. Ivan dostał piłkę, klepnął obok bramkarza. Weszło, wyszło, dziękujemy. Awans.

Ustawienie podobne do meczu sobotniego, gramy czterema środkowymi pomocnikami i Peszkiem na skrzydle. Z przodu Lewy. Było gęsto, dużo podań i bez koncepcji raczej na rozwinięcie ataków. Turina zagrał dobrze, i sądzę, że zagra w piątek drugą część maratonu. Wyciągnął dwie trudne piłki. Dwa razy ściągał dośrodkowanie i kilka razy rozgrywał z obrońcami. I to mnie trochę urwia. Dostaje piłkę dajmy na to, od Mańka, i rozgrywa w obronie zamiast wybić ją gdzieś w pole. Zdarzyło mu się zagrać niedokładnie do Mańka z powrotem, a ten gonił piłkę, która była niedokładnie. Manuel opanował oddając do Turiny, a ten pomiędzy dwóch zawodników Odry przerzucając ich do Wojtowiaka, który z trudem zatrzymał piłkę w polu. Z prawej strony Wojtkowiak, trochę aktywniej, oskrzydlał często, pilnował, dobrze krył, ale wydaje mi się, że czegoś zabrakło. Na środku dobry Maniek, i cień Tanevski, który schodził na skrzydła, w środek pola.. nie wiedząc czego szuka. Ivan zagrał dobrze, często asekurował jednak tył, i nie podłączał się do akcji ofensywnych, i czasami go tam brakowało. W środku dobry Bandrowski, walczący Murawski, pracuś Dima, i technik Stlić. Semirowi brakuje motoryki zdecydowanie, i to jest chłopak na odstawkę na piątkowy mecz, niech odpocznie i zregeneruje siły. Jest moim zdaniem zbędny ktoś kto często traci piłkę, i nie jest na tyle szybki, żeby kogoś zgubić na dwóch krokach, więc bawi się w drybling. Oczywiście to co widzi na boisku jest świetne, ale potrzebujemy kogoś kto zagra szybką piłkę, i poprowadzi akcję, a nie takiego, który ją zwolni. Na skrzydle Peszko. Znowu jakby się pokładał od podmuchów wiatru, ale jak zawsze aktywny, biegający. To mi się podoba. Lewy dużo lepiej niż w sobotę. Wilk wszedł zrobił zamieszania, zmarnował dwie sytuacje. Poza tym zwalniał. Po zejściu Mańka, obronę wspierał Bandrowski.

Co do Odry to jest to najsłabszy wraz z Górnikiem zespół, który widziałem na Bułgarskiej w tym sezonie. Duża niedokładność. Śmieszne wyglądały sytuacje, w których np. dwóch, trzech zawodników Odry skacze to piłki, a ta kozłem ich przeskakuje. Albo źle wybijane auty. Bramkarz też miał swoje odpały, jak wyrzucanie piłki ręką pod nogi znajdującego się o 2 metry od Niego Lewego, po czym szczupakiem łapanie jej… :P Wyglądało to przekomicznie :D Poza tym wspomniane już symulowanie, powtarzało się nagminnie. Przedłużanie, leżąc na boisku, za co jeden z zawodników dostał kartkę. I nie piszę tego po to, żeby się czepiać ani nic w tym stylu.

Nam zdecydowanie brakło strzałów, szczególnie w taka pogodę, i szybszej gry. Nie potrzebnie moim zdaniem mamy czterech w środku pola. Za dużo trochę. I ciekawe dlaczego jak są te jupitery to gramy u siebie na biało? :-k

Poza tym w piątek będzie inny mecz :D Zdecydowanie inny :] A Maniek i tak jest najlepszy, a puchar do Lecha należy :D

35 minuta..

Wyszło bardzo fajnie. W 35 minucie wszyscy zeszli z trybun przy Bułgarskiej, aby pokazać wszystkim działaczom i władzom PZPN-u oraz innych związków, nie zgadzających się na zachowanie kibiców m.in. na odpalanie piro na stadionach, jak wygląda to przedstawienie – zwane meczem piłkarskim bez kibiców. Jednak postulatów jest więcej. Mam nadzieję, że odpowiednie organu dojdą do wniosku, że działanie wbrew kibicom nie ma najmniejszego sensu i przystaną na naszych warunkach.

Stadion przy Bułgarskiej podczas wczorajszego meczy mimo obecności kibiców nie do poznania. Bez dopingu, bez wrzawy oraz przyśpiewek. To nie ten sam stadion. Co prawda kibiców też było mniej, ale każdy swe gardło ma, więc nic nie stało na przeszkodzie aby dopingować. Ale jak protest… A hymn puszczony z głośników, bez “W górę serca…” odśpiewanym przez

kibiców, to nie to samo..