Nie wchodź mi tu ej, z brudną podeszwą
bo mam nowe dywaniki kupione w Tesco :]
i moje (brudne) myśli.
Nie wchodź mi tu ej, z brudną podeszwą
bo mam nowe dywaniki kupione w Tesco :]
Czasami nie kminie polskiej sceny. Można jakiegoś rapera nie lubić, można o niego zahaczyć ironicznie w tekście, ale czasami nie wszyscy rozumieją o co w tej kulturze biega. Pewnych rzeczy się po prostu nie wyrzuca ludziom 0 to primo, a po drugie nie lansuje i nie szuka fejmu na ich.
http://www.sendspace.com/file/gokej8
Everowi się zachciało Arbaka dissować. Czyżby szykował płytę i robił promocję na Tedego?
Raca dobrze na ten temat prawi – TUTAJ.
Człowiek, weź to stestuj.
Ciekawe, pełne emocji dźwięki wykreowane przez Ejnstejna plus wokale Jimsona. Efekt?
II eliminacje WBW. Solar w drugim wejściu niszczy Greena! Dobre follow upy.
Punche bitwy by Solar:
“Dostaniesz z łokcia, tak, jak Łona od rozrusznika!”
“Rozpierdalam tu tak, takich tumultów, mój fresstyle? On nie ma hamulców!”
“Ja nie mam hamulców, on jedzie na ręcznym!”
“Rozpierdoliłbym Cię nawet po rosyjsku – ale, dobra to jest pizda – ale Ty nie raczej gawarit pa freestyle!”
Wojna o Wawel: Muflon – Białas.
Dobra bitwa – weź to sprawdź!
Klip – trzeci i ostatni promujący “Zamach”. Sprawdź:
Imieniny skończą się za 43 minuty. W momencie kiedy piszę te słowa własnie tylko czasu pozostalu do początku dnia następnego. Nieważne. Było dziś miło przyjemnie. Świetnie.
Mam jednego jeden niespodziewany gift. Singiel z Ramsentalism/W.E.N.A. – Lataj.
http://odsiebie.com/pokaz/5663210—89c3.html
Latam więc po bicie Menta.
Bigga – sprawdź to!
Ty – uwielbiam kiedy się tak pięknie śmiejesz
Ja – zgłębiam to jak Mendelejew
To pierwiastek szczęścia w świecie zasad kwaśnych i mętnych
Ludzie mają pecha w związkach to kwestia
Niepotrzebnych reakcji, dyskusja wypluta z tlenem
Co srebrem, co złotem – mowa czy milczenie
To złe wzory – ty sama wiesz, że nie wystarczy
Dotrzeć do jądra, żeby zbadać wnętrze
Utwór tygodnia: Holdcut – God silence and vodka feat. Duże Pe
Wers tygodnia: Polej kolejkę za marne marzenia, za wszystko, co miało tu być, czego nie ma / Marcin na Holdcucie.
Pozytyw tygodnia: Lewandowski na 0-4 z Koroną. Stadiony świata.
Wpadka tygodnia: Brak konsekwencji i nieodpowiedzialność.
Mam rozkminić o życiu? Mam powiedzieć o policji? Czy o otaczającej całą wszechwiedzę rzeczywistości, która wyrosła sposród wyimaginowanego tworzywa?
Nie ma lekko, to nie twarożek, który możesz kupić w sklepie. Najlepiej, jakbyś kupił trzy. Zapominasz o tym. Kupujesz jeden. Twarde jak zasady w MMA. Trudny jak wysłanie SMSa. To Twoja główna rola w filmie – szukasz prezesa.
Jedyne słowo, które znam to Ty. Ty jesteśmy tym, który nie jest mną. Masz nade mną tę przewagę, że możesz mnie subiektywnie ocenić z perspektywy, z jakieś odległości ułatwiającej trzeźwą ocenę sytuacji. Jeśli to potrafisz – big props.
Kolejne dwa wersy w edytorze tekstu, pewnie zmienią się w cztery w przeglądarce, która pozwala Tobie czytać te słowa. Tak samo jak plany, które zawsze przejdą jakąś ewolucję. Pamiętaj, jednak, że wczorajsze marzenia to dzisiejsze plany.
Mogę być awrukiem. Mogę nic nie mówić, tylko czasami rzeczywistość mi zarzuci brak orientacji w terenie. Ornamentalizm? Nie wiem, co, gdzie, jak, i kiedy. Mój stosnek? Trzeźwy szesnaście kroków do prawdy.
Dlaczego rzeczywistość trwa 24 godziny? Nie dlatego, że kasta piwa może pomieścić tyle sztuk. Dlatego, że płyta winylowa ma 12 cali. Jedna strona ma dwunastkę, a całe LP to już 24. Szkoda, że nie zmieści się na niej tyle tracków. Każdy na inną, kolejną godzinę. Płyta na dzień. W sumie to byłoby niezłe. Tylko, że nawet dzisiaj na płytę CD nie wejdą 24 utwory muzyczne – a szkoda. Skomercalizowali mi czas.
Ostatnia rozkmina dzisiejszej wszechiwiedzy – godzina 00:00. Ta wyżej miała więcej niż 2 wersy – pora kończyć!
Bigga!
Pozwolę sobie na cytat – z Berta – tak mnie naszło. Wczoraj była audycja, której możecie posłuchać, ściągając plik z bloga Mateja.
Mam marzenia chce je spełniać, co dzień. Ziomek
Chcę rzucać tym czego inni nie zdołali nawet podnieść
Być dobrym MC tego pewnie nie zdobędę (jesteś dobrym MC)
Na bank jest lepszy odemnie ktoś,
Gdzieś zagrać koncert przed własną publiką
Zresztą zagrać go w ogóle i by nie był okrzyknięty lipą
Nagrać legal! Na własnych warunkach kurwa!
Nagram legal to go nazwę “Burdel Na Kółkach”
Zapowiadana na wrzesień tego roku, a więc już tuż, tuż płyta dwóch szanowanych typów na polskiej hip-hopowej scenie – Racy i PeeRZeta doczekała się już videomixu. Dawka rapu jest niewielka, ale próbkę możliwości można ogarnąć.
Znajdziecie ją tu:
Dobry kawał znaleziony w necie :D
- Cześć, ja jestem Filip, a ty? Możesz się przedstawić?
- Aj…
- Yyy, nie rozumiem.
- Aj… Aj…
- Przepraszam, że co?
- Aj… Aj… Aj e…
- KIM JESTEŚ?!
- Ehh… jestem Temate.
Widzisz foliołap? Jeśli nie to szkoda, trudno. Bigga!
Ej! Dobry numer mam dla Was! o czas dla nas na ten rap :]
Czasami mnie najdzie i wbije jakąś notę o tym, że mam coś dobrego do odsłuchania na głośnikach. A jeżeli coś z tego, co znajduję wśród wielu szesnastek rzuconych przez – w tym przypadku piątkę mc’s – co mogę przełożyć na swoje life is brutal;p
Pamiętne czasy rapu z kaset. Później okres, gdy każdy nowy klip w tv cieszył mordę. Tramwajowa lista, Rap Kanciapa. Też to oglądałeś/łaś? No właśnie ja też! W środę lista leciała. Co tydzień większośc tych samych polskich rapów. A dziś?
Na przestrzeni ostatnich kilku dni pokazało się w internetowej czeluści kilka godnych uwagi utworów, w większości zdecydowanej, a właściwie w wszystkie są singlami z nadchodzących mniejszymi lub wiekszymi krokami produkcji. A więc od począku.
Pierwszym utworem, który się ukazał jest efekt wspólnej pracy Fido z Racą, czyli “Hip-Hop is dead” nawiązujący do Nasa. Singiel niezły, na dobym bicie Wonsa. Podobało mi się, zdycodwanie. Premiera płyty jutro – właściwie to EPki “Spropsuj choć troszkę”. Ciekaw jestem efektu.
Kolejnym, któremu przyjrzę się bliżej to Enson – “Świat jest wielki” z gościnnym udziałem Tłustego Kota i LaikIke1. Produkcją zajęli się 2sty z Violin LC. Oczywiście Laik mistrz. Enson także na poziomie, ale Tłusty Kot trochę słabo in maj opinion.
Ostatnim są “Formalności” Flinta. Ironiczny, złośliwy, sarkastyczny, a co może być najbardziej złowieszcze w tym produkcie to jego prawdzowość i autentyczność.Zresztą sprawdźcie sami.
Dobra koniec, idę oglądać Brazylię z RPA :]
Pjęć!
Dostałem wiadomość! Krótką informację przekazaną za pomocą mowy polskiej. Komunikat przekazany dzięki istenieniu odbiorcy i nadawcy, funkcji fatywnej i wielu innych czynników kluczowych dla przekazania informacji. Jednak nie to w tej konkretnej było istotne. Coltrane w Polityce! E tam, artykułu nie chcę. Ale to nie artykuł, a cała płyta! Kolekcja będzie!
Nowy York, który leży daleko, pod naszymi nogami poniekąd, ma ogromną dzielnice, której wszystkie ulice.. – tak witają nad na swojej epce dwaj reprezentanci rapowego podziemia – Bert oraz Matej na swoim materiale, który został opatrzony nazwą “Jazz, kawa, rap”. I faktycznie – inspiracja jazzem jest duża, kawy wypitej przy pracach nad tą produkcją zapewne również było wiele, bo jest ona niewątpliwie dopracowana pod każdym elementem, a rap? Rap jest na bitach Mateja dzieciak.
Z ostatnich tygodni:
Bert/Matej – Jazz, kawa, rap
joterpre – Prawie skończona opowieść LP
Jajo – Muzyka Amatorska
Pezet – Muzyka Emocjonalna
Na głośnikach Erykah!
Najnowsze komentarze