Archiwum kategorii 'Polityka'

Tybet?

To jest dość ciekawa sprawa, nie tylko dla mnie, ale sądzę, że także dla większości ludzi, którzy w jakikolwiek sposób mają kontakt z rzeczywistością, a co za tym idzie z ogólnodostępnym przekazem informacji. Tybet to jeden z rejonów należących do Chin. Od 1949 roku należy i jest podporządkowany Chińskiej Republice Ludowej. W związku z kolejną rocznicą przyłączenia tego regionu niegdyś funkcjonującego jako państwo doszło na Jego terenie do licznych demonstracji. Jak to na typowe państwo totalitarne przystało działania te zostały szybko stłumione, w dość krwawy jak przystało na władze totalitarne, sposób. Mamy rok 2008 i dla Chin początek roku jest ostatnim etapem przygotowań do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, które odbędą się w sierpniu. Sport, sportem, ale cały Świat ma teraz problem. Pewne jest to, że działania chińskiej władzy nie było odpowiednie i zostały złamane wszystkie prawa człowieka ogólnie przyjęte przez wszelakie organizacje odpowiedzialne za dbanie o ochronę głównie życia i wolności pojedynczej jednostki. Niestety, nie tam. Pojawił się pomysł na zbojkotowanie igrzysk. Tylko czy jest to dobra opcja? Niekoniecznie dla wielu sportowców są to ostatnie igrzyska,  a na  kwalifikacje na nie pracowali przez 4 lata. Ta droga nie jest dobrym pomysłem. Może jak dziś usłyszałem odebranie igrzysk Pekinowi? Mimo, że byłby niewątpliwie problem z organizacją, ale nie można pozwolić na takie traktowanie swoich obywateli władzom, tylko dlatego, że społeczeństwo tamtego regionu nie popiera ich polityki. Dla mnie jest to nie do pojęcia. Straty w takim przypadku na pewno odczuliby nie tylko obywatele kraju, ale także władza. Niezadowolenie wzrosłoby do takiego stanu, że być może sytuacja choć trochę poprawiłaby się. Nie sądzę jednak, ale warto spróbować. Nie można pozwalać na takie traktowanie tylko dlatego, że doktryna czy idea propagowana przez władza nie jest akceptowana przez rejon tybetański.  Bo to nie tylko władza wobec społeczeństwa, ale także społeczeństwo wobec władzy i moim zdaniem jest to dopiero początek konfliktu mogącego trwać latami..

Pierwsze straty, tych co zyskują..

Choć w sondaże zazwyczaj nie wierzę, trudno nie analizować ich wyników. Jeden z nich to sondaż PBS dla Gazety Wyborczej. I co on ciekawego mówi. No cóż. Ostatnie problemy Platformy z ustabilizowaniem wielu sytuacji, takich jak służba zdrowia, czy ta w kopalni Budryk doprowadziły do spadku ich poparcia, poniżej 50%. W ciągu miesiąca o ponad 10%. A zyskuj na nich opozycja, która na tych problemach obozu rządzącego niewątpliwie zyskuje. I tak również dzieje się w tym wypadku, w którym, obok partii PiS widnieje liczba 28%. Choć różnica jest dość spora, to jest to niewątpliwie trudny orzech do zgryzienia, dla premiera, jeżeli oczywiście on ufa sondażom, a wszystko wskazuje na to, że tak.

A na koniec szybka partia ping-ponga na tle politycznym: