Ginobli mistrz. Zresztą zobaczcie:
i moje (brudne) myśli.
Ginobli mistrz. Zresztą zobaczcie:
W dobie, może nie tyle nieciekawej sytuacji w Lechu, co odległej gry podczas ligowych potyczek pojawiłem się dzisiaj na meczu Warty. Atmosfery rodem z Bułgarskiej się nie spodziewałem, ale przede wszystkim chciałem mile spędzić czas. Trochę emocji i adrenaliny nikomu nie zaszkodzi. Pozytywnych emocji oczywiście. Mecz zaczął się o 15, a na szczęście na godzinę przed jego rozpoczęciem przestało padać. Niestety nadal było wietrznie. W drugiej połowie wyszło słoneczko.


Powołany oficjalnie w piątek przez Stefana Majewskiego. Kontuzjowany według Włodzimierza Lubańskiego. Strzelający bramki. Dawid Janczyk, bo o nim mowa jest piłkarzem, który udowodnił we wczorajszym meczu, że jest zawodnikiem o potencjale. Jego umiejętności powinny być chociaż wystawione na próbę reprezentacyjnych umiejętności. Wychodzenie na pozycję jest na pewno jego mocną stroną. Mecz, który Lokeren wygrało z Charleroi aż 4:1. Dawid trafił pierwsze dwie bramki w dwie minuty! Zobaczcie to sami w dalszej części newsa. Czytaj dalej ‘Janczyk? Dwie minuty!’
Związek, która ma prawo się skończyć. Gra, z którą należy skończyć. Im szybciej tym lepiej. Wrześniowe spotkania reprezentacji Polski w ramach eliminacji dawno nie przyniosły tak dużo wstydu polskim kibicom. To nie będzie złota polska jesień – jaka miała miejsce rok temu, kiedy to reprezentacja Polski potrafiła wygrać z Czechami na Śląskim, a Lech rywalizować na równi w Pucharze UEFA. Porażki naszych reprezentantów w europejskich pucharach oraz kompromitujące występy polskiej reprezentacji przeciwko Irlandii Północnej oraz Słowenii przelały czarę goryczy.

Kadra powołania przez Stefana zaskakuje. Brak Boruca czy Żewłakowa oraz powołanie dla Jurka Dudka na pewno! Dziwi mnie natomiast, że już przed pierwszym gwizkiem skazuje się go na porażkę. Dajcie mu czas na pokazanie się. Ma jakąś swoję wizję tak jak ma ją każdy z kibiców i dziennikarzy. Jeden widziałby na bramce Załuskę, inny Boruca o Stefan ma wizję z Kowalewskim, Dudkiem i Przyrowskim. Może chce dać do zrozumienia Borucowi, że nie ma pewnego miejsca w kadrze.
Jedno jest pewne. Podsumować jego powołania i występ będzie można w połowie października po meczach z Czechami i Słowacją.
Gołaś – 4 lata.
Deszcz wtedy był od samego rana. Cały dzień.
Pierwszy w tym sezonie mecz u siebie we Wronkach :)
Czekam na młodą i jadymy, jadymy. Mam nadzieję, że postrzelają trochę prawie jak tydzien temu. Wątpię, ale nadzieje, że zobaczę w końcu jakąś bramkę na żywo. Jak pojechaliśmy do Grodziska to był akurat jedyny mecz, gdzie nie strzelalil. Co za pech! St. Gallen powtórki mam nadzieję nie będzie. I czekam na eski od Qcz czy będziemy rozstawieni :D
Fight, fight, fight! Bo jak niby inaczej!
Wywiad z Zielińskim z Lech24.com.
LECH24.COM: Na początek o transferowej karuzeli wokół Lecha Poznań. Dzisiaj rano w mediach pojawiła się informacja o transferze Euzebiusza Smolarka do Lecha Poznań. Czy może Pan się odnieść do tej wiadomości. Czy jest to dziennikarska plotka czy faktycznie temat istnieje.
Jacek Zieliński: Jest to medialna plotka. Nic na ten temat nie wiem.
LECH24.COM: Bliski transferu do Lecha był także Jan Zapotoka. Na przeszkodzie stanęła jednak kontuzja, z którą pomocnik boryka się od dłuższego czasu. Jakie są szanse na powodzenie tego transferu?
Jacek Zieliński: Szanse są, bo cały czas rozmawiamy z Dubnicą. W kwestii organizacyjnej chodzi o sprawy finansowe i chodzi też o sprawy techniczne odnośni operacji Jana. Jesteśmy nim zainteresowani, jak najbardziej.
LECH24.COM: Ivan Turina nadal jest zawodnikiem Lecha? Jak potoczą się dalej jego losy? Czy będzie występował w Młodej Ekstraklasie czy Lech zdecyduje się na wypożyczenie zawodnika?
Jacek Zieliński: Ivan dostał wolną rękę jeśli chodzi o szukanie klubu i myślę, że może odejść z Lecha, natomiast jego gra w Młodej Ekstraklasie mija się z celem. Mamy młodych, utalentowanych bramkarzy, którzy tam mają się ogrywać tak więc na pewno nie będzie grał w Młodej Ekstraklasie.
LECH24.COM: Już jutro Lech rozegra pierwszy w tym sezonie oficjalny mecz. Rywalizacja z Wisłą będzie na pewno ciekawym widowiskiem dla kibiców. Krakowski klub będzie chciała się zrehabilitować za porażkę w Estonii, a Lech z kolei będzie chciał udowodnić, że także w tym sezonie będzie rywalizować o najwyższe ligowe cele. Jak ocenia Pan szanse Kolejorza na sięgnięcie po to trofeum?
Jacek Zieliński: Uważam, że czeka nas ciężki mecz, bo Wisła mimo wypowiedzi odnośni kryzysu, początku końca Wisły to ja spokojnie do tego podchodzę. Wisła to jest w dalszym ciągu firma i na pewno w meczu z nami będzie się starała pokazać, że to był wypadek przy pracy. Tak więc czeka nas ciężki mecz, a my też chcemy sezon zaingurować dobrze. Traktujemy ten mecz bardzo poważnie i chcemy zdobyć Superpuchar.
LECH24.COM: W najbliższy czwartek Lech spotka się z norweskim Fredrikstad FK. Jak ocenia Pan szansę na awans Lecha do kolejnej rundy oraz ewentualnie do fazy grupowej?
Jacek Zieliński: Ja uważam, że teoretycznie jesteśmy faworytem tego meczu, natomiast czeka nas ciężki dwumecz, bo Norwegowie to jest bardzo nieprzyjemny zespół. Raz, że są w trakcie sezonu, dwa, że zespołu norweskie to już nie są zespoły, które kilkanaście lat temu traktowane jako chłopcy do bicia. To jest solidna drużyna. Fakt, że teraz są w małym kryzysie, ale musimy naprawdę się przygotować poważnie do tego meczu, tym bardziej, że nauczka ze strony Wisły tkwi w głowach i nie można nikogo lekceważyć. Tak też podchodzimy do tego meczu.
LECH24.COM: Wspomniał Pan o pozycji zespołu. Zajmuje on obecnie 13 miejsce w norweskiej Tippeleague. Czy forma faktycznie jest w tym momencie niska i na co należy zwrócić szczególną uwagę w tym dwumeczu.
Jacek Zieliński: Czy forma jest niska to trudno w tym momencie powiedzieć. Tego zespołu na żywo jeszcze nie widzieliśmy, natomiast byli w zeszłym roku wicemistrzem Norwegii, a to o czymś świadczy. To nie jest przypadkowy zespół, może teraz jest jakaś słabsza dyspozycja, ale są cały czas w grze. Na pewno trzeba liczyć się z tym, że będzie to zespół twardo grający, zdecydowanie, zresztą zespołu norweskie z tego słyną. Zespół z graczami o dobrych warunkach, tak więc nie ukrywam, że trzeba się nastawić na walkę. Myślę jednak, że umiejętności piłkarskie powinny być po naszej stronie. Będziemy oczywiście chcieli to udowodnić.
LECH24.COM: Na koniec pytanie ogólne. Od miesiąca ma Pan możliwość współpracy z nowym sztabem szkoleniowym. Jak się z nim współpracuje i czy jest Pan zadowolony z pracy w Lechu?
Jacek Zieliński: Jestem zadowolony z pracy w Lechu. Z nowym sztabem szkoleniowym współpracuje się również wszystko jak najlepiej tak więc oby tak dalej.
Ze względu na brak dostępu do komputera wczoraj dzisiaj skomentuje to co stało się z naszym mistrzem. Brak jakiejkolwiek rywalizacji, dominacja nie przekładająca się na wynik, bramki – polska piłka w europejskich pucharach – Wisła w Tallinie. Z kim jak nie z takimi zespołami? Kompromitacja.
Klub, który zdobył mistrza odpada w pierwszym dwumeczu. Może lepiej, że już dalej w tym roku grać nie będzie. Na temat polskiej drużyny w LM mówiłem często i wiele – w poprzednim sezonie na ten tytuł nie zasłużył nikt. Lech frajersko przegrał, Wisła i Legia nie pokazały nic, co mogłoby dawać szansę na LM, choć nadzieję.
Szkoda punktów – straciliśmy kilka. Oba mecze powinny być zwycięskie. Brakuje nam siły, renomy, reputacji? W taki sposób sobie ją budujemy. To nie FM – to życie. W Europie nie ma słabych zespołów i powinny wiedzieć to wszystkie zespoły występujące na arenie kontynentalnej. Nie ośmieszajmy się proszę.
Tylko o to proszę.
Źle zaczyna się dziać w poznańskiej drużynie. W Lechu znaczy się. Wyeliminowano całą drużynę – z przedfuzyjnej został Bosy, Wilku – a za Amiki Kikut, Wojtkowiak, Kucharski i? Jak ktoś powie mi kto jeszcze, to ma u mnie browara.
Zmiana trenera. Wpierw lubianego Michniewicza, wyeliminowano. On nam dupę podtarł, wygrywając Zagłębiem z naszym teamem. Reissa nie ma – legendy, symbolu, ikony. Decyzja zarządu, nie będę się udzielał, ani opiniował. Nie pamiętam wół jak cielęciem był – mowa tu o znajomym Ryszardzie. Tak o tym, o którym teraz myślisz. Jak ta Amika się ładnie rozwijała. Co, nie?
Jeżeli chodzi o informowanie czytelników o transferowych przewidywaniach jesteśmy bezwzględnie liderami. Gorzej sytuacja ma się, gdy przychodzi nam podać newsa o fakcie dokonanym, który powoduje zmianę klubu przez graczy. Nawet jeśli chodzi o strony oficjalnej klubów. Dzisiaj do skutku doszedł niespodziewany transfer Rafała Murawskiego do rosyjskiego Rubinu Kazań.
Mijający weekend był w pewnym względzie wyjątkowym. Nie chodzi mi tu o zakończenie rozgrywek w ligach polskiej, hiszpańskiej, francuskiej czy też włoskiej, ale o wydarzenia jakie miały miejsce w lidze polskiej oraz włoskiej.
Stadiony pełne kibiców, świetny doping oraz piękne oprawy podczas piłkarskich spektakli niekoniecznie podobają się polskim politykom. Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, Lech Kaczyński 9 kwietnia 2009 roku podpisał nowelizację ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Po długich debatach nt. tej właśnie poprawki kwestie sporne zostały rozwiązane. Najważniejszą decyzją, jaka podczas rozmów, zapadła jest zaostrzenie kar wobec „stadionowych bandytów”, którzy na meczach odpalają materiały pirotechniczne.
Jutro w końcu. Za 24 godziny i 47 minut. Mecz! Ejoł!
“To ten dzień, naprzód Polsko, najwyższym celem jest mistrzostwo..”
Biorę do ręki kolejną gazetę i nie wierzę własnym oczom. Poza kilkoma nowinkami ze świata sportu, kolejnymi hitami transferowymi oraz zbiorem statystyk i wyników spotkań z poprzedniego weekendu kolejny odcinek z cyklu “PZPN znów sobą…”.
Wszyscy w ostatnim czasie jesteśmy świadkami bezpardonowych ataków niektórych mediów na nasz Klub oraz jego kibiców. Ich celem jest doprowadzenie do podziałów w naszej wielkiej rodzinie Lecha Poznań. Autorom tych zawistnych ataków najwyraźniej przeszkadza sukces osiągnięty przez nasz Klub. Przeszkadza atmosfera współpracy między różnymi środowiskami Wielkopolan, dumnymi z wielkiej tradycji Lecha Poznań. W tych trudnych chwilach, my kibice Lecha wierzymy, ze obrana przez nas droga wspierania Klubu na dobre i na złe to nasz moralny obowiązek. W tych trudnych chwilach tym bardziej chcemy trwać przy naszych przekonaniach oraz wytrwałą pracą i zaangażowaniem służyć naszym ukochanym niebiesko – białym barwom. Po poznańsku postanowiliśmy robić to, co do tej pory, a reszta niech się uczy i niech zazdrości. W Poznaniu współpraca to standard, zaufanie, to fundament, a dialog, to partnerzy. Równi sobie, zdeterminowani, szanujący siebie nawzajem. Nie wszyscy podzielają nasze poglądy, nie wszyscy są nam przychylni, ale w obronie Kolejorza wszyscy razem stać musimy murem. Dlatego wszystkich, którzy czują się emocjonalnie związani z Dumą Wielkopolski, zapraszamy do wstępowania do Stowarzyszenia Kibiców Lecha Poznań „Wiara Lecha”. Im więcej nas będzie, im donośniejszy będzie nasz głos, tym większa będzie chwała Klubu, który jest nam wszystkim najdroższy na świecie. Wierzymy, że razem będziemy niepokonani. Wierzymy, że my – wiara skupiona wokół naszego Klubu wspólnie wyjdziemy tylko mocniejsi z obecnej zawieruchy. Wierzymy, że każdy z nas ma prawo i obowiązek tworzyć wielkiego Lecha. Wierzymy, że Lech jest tam gdzie jego Wiara! Informacje o możliwości wstąpienia do Stowarzyszenia Wiara Lecha: 1. Biuro Wiary Lecha mieści się na Stadionie Lecha w niebieskim budynku przy boiskach treningowych. Trzeba dojść korytarzem do końca, ostatnie drzwi na prawo i po schodach do góry. Biuro nie jest czynne w konkretnych godzinach, bo nie zawsze możemy być na miejscu. Aczkolwiek w dni powszednie między 10:30 a 15:30 zwykle ktoś z zarządu jest na terenie stadionu. 2. Warunki rekrutacji: – ukończony 18 rok życia, – wypełnienie deklaracji członkowskiej, – dostarczenie zdjęcia legitymacyjnego (może być w formie elektronicznej), – opłacenie wpisowego w wysokości 20 złotych (jednorazowo) na koszt legitymacji (legitymacje będą wydawane sukcesywnie partiami) – opłacenie składki członkowskiej w wysokości 50 złotych z góry za rok. Składki i wpisowe wpłacać można wyłącznie na konto Stowarzyszenia. Składka w wysokości 50 złotych jest stawką promocyjną i obowiązuje przez cały 2009 rok. 3. Deklaracja dostępna na stronie www.wiaralecha.pl. Deklarację można przesłać zwykłą pocztą, zostawić w biurze WL. kawiarence i sklepie Lecha Poznań na stadionie lub sklepie Tifo przy ul. Ratajczaka 34 w Poznaniu. 4. Konto do wpłat wpisowego, składek oraz wszelkich datków na działalność statutową: ING Bank Śląski S.A. Oddział w Poznaniu, ul. Piekary 7 61-823 Poznań Numer rachunku: 16 1050 1520 1000 0022 8370 1221 Deklaracja: http://www.wiaralecha.pl/Stowarzyszenie/de…czonkowska.html Pobierz ulotkę: http://www.wiaralecha.pl/images/stories/pl…a5_Strona_1.jpg http://www.wiaralecha.pl/images/stories/pl…a5_Strona_2.jpg Dodatkowych informacji szukajcie na www.wiaralecha.pl i www.forum.wiaralecha.pl
Holandia zazdrości nam musztardy – DF/GW 2.02.09 // dostępny: http://rapidshare.com/files/193050379/Artykul.pdf.html
Taki, dość interesujący musicie przyznać tytuł posiada dzisiejszy artykuł w Dużym Formacie dołączanym do Wybiórczej. Czego dotyczy? Żaby, Musztardy, Litera, Litara i … wiary.. Wiary Lecha. To na pozór poprawnie działające stowarzyszenie w mniemaniu “nowego Faktu polskiego dziennikarstwa” jest zbiorowiskiem bandytów, którzy dorabiają się na Lechu. Szkoda, że panowie redaktorzy nie zainteresują się czymś tak na poważnie i zamiast iść na ilość nie poszli na jakość. Czy tak trudno obiektywnie opisać działanie systemu, który wszystkim kibicom Lecha odpowiada. Piszę kibicom, do których rzecz jasna nie zaliczam tworów sukcesu, którym miłość do tego klubu na oczy objawiła się w ostatnich kilku miesiącach.
No cóż.. Tak więc od dwóch miesięcy jestem bandytą. Chodzę na Lecha! Tak chodzę i jestem z tego dumny. I właśnie dlatego nim jestem – bandytą. Dokładnie takim jak morderca, gwałciciel i diler narkotyków : ] Bo ktoś się zachwyca atmosferą, dopingiem przy Bułgarskiej. Bo ktoś zazdrości tej magii futbolu, która naszemu Lechowi towarzyszy od wielu lat, a dopiero teraz w dobie sukcesu sportowego została zauważona. Zlepka pseudodziennikarzy, których dopadła prostytucja tego zawodu (Kącki, Szarzadło, Wesołek etc.) stwierdziła, że zainteresuje się szerzej tym fanatycznym zjawiskiem i opisała go w wydaniu papierowym Wybiórczej. A co! Żeby to był jeden artykuł. Pojawiła się seria felietonów, artykułów, ktora opisała sytuację wręcz z jakiegoś serialu sensacyjnego o układach mafii polskich kibiców. Taka nasza poznańska Gomorra. Tak jestem dumny z tego, że kibice Lecha zostali wyróżnieni. Jesteśmy niewątpliwie na topie, polskie media zainteresowały się Wiarą Lecha, a Litar, Liter i inni są ważniejszymi postaciami w polskim sporcie niż Małysz czy Sikora zdobywający punkty w zawodach pucharu Świata. Zdecydowanie te nasze 5 minut winniśmy jak najszybciej wykorzystać.
Przeglądając dużo gazet, artykułów i wypowiedzi spotykam wiele błędów dotyczących zapisu nazwiska Semira. Na fakt ten zwróciła mi uwagę Gosia. Poprawna bośniacka wymowa, zapis mówi o Štilić’u. Co wynika z alfabetu bośniackiego. W Polsce niestety często mówi się Stilić co wynika z braku “Š” w naszym alfabecie. I błąd! Bo zapis fonetyczny języka polskiego zawiera głoskę “Š” pod którą ukrywa się po prostu “Sz”. Czyli polska wymowa powinna brzmieć “Sztilić”. Sam Semir w jednym z wywiadów prosił o taką wymowę jego nazwiska. Niestety nikt nie zwrócił na to uwagi. A szkoda. Może ktoś trafi na to co tu napisałem i będzie zwracał uwagę swoim znajomym na poprawną wymowę tego nazwiska.

(Semir z koszulką Lecha zaraz po podpisaniu 4-letniego kontraktu w lipcu 2008 roku)
Najnowsze komentarze